wtorek, 30 października 2012

Decu-scrapowa ramka rocznicowa

Dostałam zlecenie na zrobienie ramki z okazji 25-lecia małżeństwa.

Jakoś te wszystkie róże, aniołki, serduszka i inne miłosne atrybuty, niespecjalnie mi pasowały do tak poważnej, bądź co bądź rocznicy, dlatego zdecydowałam się na bardzo oszczędne dekoracje.


Ramka została pomalowana bejcą, a następnie, techniką suchego pędzla, kremową farbą akrylową. Oczywiście wciąż zapominam, że przed nałożeniem farby, powinnam zabezpieczyć bejcę warstwą lakieru, w przeciwnym wypadku, przy końcowym lakierowaniu, zawsze puszcza kolor i zupełnie już niepotrzebnie zabarwia mi powierzchnię. Czasami daje to ładny skutek, tym razem jednak trochę się napracowałam, by "suchym pędzlem" uzyskać określony poziom wybarwienia, który lakierowanie kompletnie zniszczyło i musiałam malować od nowa. Oczywiście poprawki nigdy nie są już odpowiednio zadowalające...


Do dekoracji wykorzystałam drewniane elementy, które pomalowałam kremową farbą akrylową, a następnie okleiłam motywem serwetkowym. Wszystkie gotowe elementy postarzyłam tepując patyną, polakierowałam i, za pomocą wikolu, przykleiłam do ramki.


Napisy początkowo planowałam wykonać ręcznie, ale pędzelkiem nijak mi to nie wychodziło, zaś marker w odpowiednim kolorze był niedostępny. Dlatego ostatecznie literki zrobiłam ze starej tapety (ma fajną fakturę), którą również pomalowałam patyną. Samokrytycznie przyznaję iż jest to najsłabszy punkt mojej pracy, bo literki są za duże, choć i tak z trudem je wycinałam (mają niecały centymetr wysokości). Ale bez tego tekstu prezent nie miałby tak osobistego charakteru, a na tym właśnie szczególnie zależało zleceniodawczyni.


Nie lubię być nie w pełni zadowolona ze swojej pracy, zwłaszcza, gdy robię coś na zamówienie, ale trudno. Mam jedynie satysfakcję z tego, że znów popróbowałam czegoś nowego i uzyskałam całkiem sympatyczny efekt łącząc decoupage z techniką scrapbookingu.

16 komentarzy:

  1. Bardzo ładna jest ta ramka. Absolutnie żadnych niedociągnięć nie widzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tam, czepiasz się ;-) moim zdaniem super! a górny napis jest jak szybujący ptak :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptak?:) Skojarzenie niezamierzone, ale pasuje:) W końcu skrzydlate amorki, skrzydlate gołąbki, to też miłosne symbole:)

      Usuń
  3. Bardzo przyjemnąramkę wykonałaś. Właśnie taka - jest elegancka i wysmakowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Antonino, nie mam doświadczenia w pracach dla "poważnych" ludzi, wiec tym bardziej cieszę się, że udało mi się osiągnąć zamierzone wrażenie. "Elegancka i wysmakowana" - bardzo dziękuję!:)

      Usuń
  4. Za każdym razem poziom umiejętności (i satysfakcji) się podnosi, więc pewnie na trzydziestą rocznicę ślubu, Bogumiła i Andrzej dostaną ramkę doskonałą ;)
    Podoba mi się, że nie przyozdobiłaś zbyt bogato. Taka stateczna, sympatyczna ramka.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam strasznie mało czasu na przemyślenie tego projektu i dopiero, gdy go skończyłam, zaczęły mi napływać do głowy najróżniejsze koncepcje, choć większości z nich i tak nie mogłabym zrealizować z powodu braku odpowiednich materiałów... Ale w przyszłości... Mam nadzieję, że będzie jakaś przyszłość dla moich ramek;)

      Usuń
  5. Bardzo fajne ramki i bardzo pomysłowo wykombinowane (no żeby z tapety) a litery to też moja nemezis. Ogólnie prezent jest fantastyczny i bardzo, bardzo ciepły myślę, że obdarowani doskonale wyczuwają ten klimat a czasami lepiej dużo nie myśleć, bo tylko głowa goreje od pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to w sumie bardzo przyjemne, gdy tak goreje:) Oczyma wyobraźni już widzę ramki na Dzień Mamy i wakacyjne... Tylko zdjęcia trzeba by jeszcze odpowiednie:)
      A tapety, to mam stąd, że często w marketach budowlanych proszę o próbki, gdy spodoba mi się jakiś motyw. Do celów dekoracyjnych takie skrawki nadają się znakomicie.

      Usuń
  6. Żadnych niedociągnięć nie widać! Ramka bardzo sympatyczna.
    Zamawiam już teraz na moją 30 rocznicę, czyli za mniej więcej 3 lata - masz dużo czasu do zebrania materiałów i obmyślenia koncepcji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sowo, masz to u mnie! Dziękuję:)

      Usuń
  7. Robisz przepiękne prezenty, w które wkładasz moc pracy i serca :) I zupełnie niepotrzebnie potem na nie narzekasz, albo doszukujesz się defektów ;) Jestem pewna, że wszystkie Twoje prezenty ucieszyły obdarowanych, a w dodatku sama mam przyjemność zaliczać się do tej grupy, więc wiem, co mówię :))

    Tak w ogóle, to dziękuję za przypomnienie i inspirację dekupażową. Kupiłam właśnie piękną drewnianą szafkę do łazienki i rozmyślam nad tym, jak też ją pokolorować i postarzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja ogólnie to zadowolona jestem z pracy, tylko te literki... Bo wyobraziłam je sobie pięknie wykaligrafowane patyną, albo farbką i ten pomysł tak mi się spodobał, że kiedy nie wypalił, to wszystko inne wydało mi się zupełnie niefajne... I głównie to na to narzekam, że czasem moje umiejętności pozostają daleko w tyle za pomysłami...
      A co do Twojej szafeczki łazienkowej... Może właśnie technika "suchego pędzla" się sprawdzi? Ja jestem pod ogromnym wrażeniem efektu, jaki uzyskuje się w ten sposób:) Powodzenia!

      Usuń
  8. Świetnie Ci wyszła ta ramka. Na pewno będą zadowoleni.Wszystko dopracowane. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To była moja pierwsza ramka, ale praca z nią na tyle mi się spodobała, że na pewno będą kolejne:)

      Usuń