niedziela, 9 czerwca 2013

Dla chłopczyka i dziewczynki

W Polsce niż demograficzny, a ja nie mogę nadążyć z kocykami dla świeżo przybyłych na świat obywateli:)

Pod koniec kwietnia córeczkę urodziła najlepsza przyjaciółka mojej córki. Trzy tygodnie temu przyszedł na świat synek mojej koleżanki z pracy. A wczoraj, również chłopczyka, urodziła moja sąsiadka - towarzyszka dziecięcych zabaw i powiernica młodzieńczych sekretów. Dla tej ostatniej jeszcze nie zdążyłam, ale wcześniejsze narodziny zostały już powitane moimi kocykami:)

Dla dziewczynki powstał szydełkowy z kwadratów:


Zgodnie z zamówieniem córki koniecznie z różem i wyhaftowanym imieniem. Nie miałam pomysłu jak na szydełkowych kwadratach cokolwiek wyhaftować więc dorobiłam serduszko-poduszeczkę i na nim wyszyłam imię dziewczynki.


Serduszko jest osobnym elementem. Ma sznureczek dzięki czemu można je zawiązać gdziekolwiek. Wypchane jest resztkami włóczek powstałych z obcinania końcówek nici. Dwa motki (100 g) popielatej i motek różowej udało mi się wykorzystać do cna:)


Kocyk dla chłopczyka powstał eksperymentalnie wzorem koszykowym, zwanym enterlakiem - to była moja wprawka. Enterlac okazał się wcale nie taki straszny, jak go sobie wyobrażałam. Dzięki szkółce u Intensywnie Kreatywnej oraz w Dropsie poszło jak z płatka:)


Na ten kocyk zużyłam mniej więcej po dwa motki (50 g) zielonej, popielatej i granatowej Elian Klasik. Przerabiałam drutami nr 5,5 - trochę grube jak do tej włóczki, ale dzięki temu kocyk jest lekki i dość lejący. I, jak na akryl, bardzo ładnie się zblokował.


Plisę dookoła zrobiłam wzorem francuskim, który zakończyłam szydełkiem w następujący sposób: wbijałam szydełko w trzy oczka na drucie, przez wszystkie oczka przeciągałam pętelkę i robiłam pikotka (trzy oczka łańcuszka, narzut, wbić szydełko w pierwsze oczko łańcuszka i przerobić słupek) i znów kolejne trzy oczka z druta przerobić razem, pikotek.... itd. Takie wykończenie daje nie tylko elastyczny, ale również dekoracyjny, brzeg.


Bardzo się cieszę, że kolorami udało mi się trafić w gust młodej mamy:) Okazało się, że kocyk idealnie pasuje zarówno do łóżeczka, które jest zielone (dokładnie w tym samym odcieniu co zieleń na kocyku), jak i do wózka - grafitowo-popielatego:)

Oba kocyki mają wymiar około 80x100 cm.

40 komentarzy:

  1. proszę proszę jaka Ty zdolniacha jesteś:))) świetne kocyki na pewno będą długo służyły pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że długo:) Dzięki:)

      Usuń
  2. O jakie ładne kocyki. Podglądam pomysły, wszak niebawem zostanę babcią, więc dzierganie kocyków przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję Antonino! Już sobie wyobrażam ile będziesz miała dziergania - słodziutkie butki, czapeczki, skarpeteczki:) No i kocyki na pewno też się przydadzą:) Aż Ci zazdroszczę!

      Usuń
  3. A ja właśnie się zastanawiam, co byłoby dobrym prezentem dla nowego człowieka i jego mamy? Bo w planach mam już 3 takie powitania (za miesiąc najbliższe). W tym roku chyba nie ma niżu, bo gdzie nie popatrzę - kobieta w ciąży.
    Śliczne są Twoje kocyki, jeśli nie wymyślę niczego, pewnie będę zgapiać pomysł. Serduszko jest świetne, tym bardziej, że mobilne (i bardzo osobiste).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, mnie właśnie też się zdaje, że w tym roku to prawdziwy wysyp maluchów nastąpił w moim otoczeniu:) Albo to "moje otoczenie" stało się teraz większe, bo w wiek prokreacyjny weszło pokolenie mojej córki i dla jej przyjaciół, na jej zamówienie, sporo teraz dziergam;)

      Usuń
  4. Wspaniałe kocyki:)Jestem zachwycona tym szaro-różowym ,piękny:)
    Pozdrawiam serdecznie:)D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w swoich progach i serdecznie dziękuję za miłe słowa:)
      U mnie jest tak, że każda nowa robótka podoba mi się zawsze najbardziej więc początkowo uważałam, że szydełkowy kocyk dla Antosi wyszedł mi zupełnie przeuroczy, ale gdy zrobiłam ten enterlakowy, to z kolei na niego nie mogłam się napatrzeć;) Ale tak czy inaczej lubię dziergać kocyki, można przy nich wyszaleć się twórczo:)

      Usuń
  5. a nie mówiłam? ;-) entrelac jest prosty i robi się dosyć szybko jak już się ogarnie pierwsze trzy zmiany. gratulacje dla młodych Mam!
    uściski!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mówiłaś, mówiłaś! I bardzo się cieszę, że wreszcie enterlaka popróbowałam - przerabia się naprawdę fajnie:)
      Mamom gratulacje przekażę:)

      Usuń
  6. Piękne prezenty!!! Według mnie wzory i kolory naprawdę dopasowane do płci dzieciaków! Ten dla dziewczynki szczególnie podbił moje serce, a pomysł z serduszkiem - idealny :) Myślałam, że taki kocyk jest bardziej włóczkożerny ;) Ale zachęcasz też swoim postem do entrlaca, którego mam w planach już od jakiegoś czasu :) W wakacje będzie czas, to się zabiorę :) Jak fajnie, że podajesz linki!!! Dzięki Reniu! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szydełkowy jest rzeczywiście dość włóczkożerny - 300 g (3 motki) to w sumie 900 metrów nitki. Enterlakowy, również około 300 g w sumie, to jakieś 750 metrów:) A wymiary niemal identyczne. Ale ten szydełkowy rzeczywiście był bardziej mięsisty.
      I bardzo się cieszę, że zachęcam:)
      Dziękuję!

      Usuń
  7. cudne kocyki, aż się chce być dzieckiem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Dzierganie pledów dla dorosłych zniechęca rozmiarami;)
      Dzięki!

      Usuń
  8. Cudowne kocyki ale ten z elementów bardziej przypadł mi do gustu ,moja kolorystyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja również bardzo lubię to połączenie kolorów:)

      Usuń
  9. O raju! Ilu ja rzeczy jeszcze nie umiem:D Genialny ten enterlak!!! Wpadnę sie pouczyć, jak złapę trochę czasu! Pomysł na kocyk jako prezent dla nowego Ziemianina też! Przyjemne+pożyteczne i jeszcze można się twórczo wyżyć. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie z tych względów uwielbiam dziergać kocyki! Odkąd zrobiłam pierwszy dla mojego bratanka (dwa lata temu), to stały się one moim ulubionym prezentem powitalnym dla nowego człowieka:) A i rodzice też są zawsze zadowoleni z takiego prezentu. W planach jest już kolejny kocyk, tym razem z kapturkiem - takiego jeszcze nie robiłam:)

      Usuń
  10. Piękne kocyki:) Dzieciaczkom będzie miło, ciepło i mięciutko:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję:) Dziękuję!

      Usuń
  11. Aż się chce mieć dzieci :)
    (No ale trzeba się wziąć na wstrzymanie, bo jakby każdy śliczny ciuszek czy gadżecik 'kończył się' dzieckiem ... to strach pomyśleć :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he... gdy wpadnie mi w oko coś wybitnie słodkiego i dziecięcego, co chciałabym natychmiast wydziergać, to zaraz w myślach przeszukuję wszystkie znane mi rodziny z małymi dziećmi i zazwyczaj udaje mi się znaleźć "ofiarę", na której zaspokajam bóla:)

      Usuń
  12. świetny blog!
    będę tu częściej zaglądała
    http://bee-yooursellf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodziuchne te kocyki. Enterlacu się nie nauczyłam niestety. Ale też wydaj mi sie prostym wzorem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję, a enterlac szczerze polecam, zwłaszcza kolorowy, dzierga się naprawdę fajnie:)

      Usuń
  14. Piękne :) Ślicznie będą dzidziusie wyglądać przykryte takimi ładnymi kocykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję zobaczyć, rzeczywiście same słodkości:)

      Usuń
  15. Ależ będziesz wprawiona jak kiedyś sama babcią zostaniesz;)
    Mnie też od razu się pierwszy spodobał dopóki drugiego nie zobaczyłam - oba piękne, zazdroszczę bobasom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, no pewnie, że się wprawiam:) Moje najsłodsze wyobrażenie przyszłości - ja, babuleńka, siedzę w wiklinowym fotelu bujanym i dziergam dla wnuków;D

      Usuń
    2. Anonimowy6/13/2013

      Za młodą mamą jesteś, Mamusiu żeby zostać prawdziwą "babuleńką" dla swoich wnuków, no chyba, że "prababuleńką"! ;)
      Kocyki są śliczne!
      Całuję, córeczka :*

      Usuń
    3. Serduszko moje! Im wnuki będą większe, tym bardziej ja będę babuleńkowata:) A takim starszym wnukom, może już nie słodziutki kocyk, ale szalik na przykład, babuleńka na bujanym fotelu, też będzie dziergać:)
      A prawnuków doczekać to też fajna perspektywa:)

      Usuń
  16. masz ogromny talent! Te kocyki są prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe kocyki.
    Pozdrawiam, http://swiatchristineem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. przepiękne rzeczy tworzysz!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajne te kocyki.
    Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń