czwartek, 19 czerwca 2014

Jeleń w koszyczku i spółka

Zdekupażowana butelka to nic wyjątkowego. Ale do tej butelki dorobiłam jeszcze, w sposób całkowicie dla mnie eksperymentalny, koszyczek:


Nowość metody polega na szydełkowaniu wokół sznurka, dzięki czemu uzyskuje się sztywność formy i ciekawy wygląd. Po tej małej próbce mam ochotę wypróbować tę technikę na większych koszykach i z grubszym sznurkiem:) Tymczasem jednak musiałam tradycyjnie, bo kolejną butelkę skaszaniłam tak dokumentnie, że uratowały ją dopiero sznurkowe elementy maskujące:


Żaden kolor mi tu nie pasował, próbowałam z kilkoma i za każdym razem musiałam zmywać, a po każdej kolejnej warstwie zostawały kolejne niedomyte fragmenty... Zaleta jest taka, że wiatraczki, pierwotnie ledwie widoczne, są teraz całkiem wyraźne. A właśnie ten ludowy charakter chciałam podkreślić:)


Ostatecznie obydwie, na swój sposób eksperymentalne, prace okazały się zaskakująco zadowalające.

Nadal mam spore zapasy zielonej farby więc dekupażu w tym kolorze też nie mogło zabraknąć:


Zrobiłam bez jakiegoś szczególnego przeznaczenia. Na coś się tam przydadzą;)


No i na koniec najzwyklejsze butelki. Robione z przeznaczeniem, ale koncepcja się zmieniła i teraz są zupełnie do niczego. Ani nawet niespecjalnie mi się podobają... Ale wykorzystałam parę starych wycinanek więc mam z nich minimalną korzyść.


A poza tym, to się urlopuję, haftuję, spaceruję, trochę rolkuję i roweruję, kulinarnie eksperymentuję, wakacyjny czas nieśpiesznie celebruję...

27 komentarzy:

  1. No to miłego odpoczywania:))) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. łał! jesteś moją gurą absolutną we wszystkim! :-) same cudowności!!! :-)
    przyjemnego urlopowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Butelki rewelacyjne, jestem zdeklarowaną fanką tych cudowności. Tylko czegoś dotkniesz wszystko pieknieje. Ostatniego akapitu postanowiłam nauczyć się na pamięć i cytować w sprzyjających okolicznościach. Mogę? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne:) I życzę mnóstwa sprzyjających okoliczności do takiego nieśpiesznego celebrowania, dziękuję:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jakiegoś pecha do komentowania u Ciebie. Dzisiaj znów coś mi się poprzestawiało i umieściłam komentarz dwa razy ten sam. Przepraszam jak zwykle...;)

      Usuń
    2. Też tak czasem mam... to na pewno wina Bloggera;)

      Usuń
  5. Doskonały pomysł z tym ozdabianiem butelek sznurkami. Są bardzo oryginalne. Po co sie przyznajesz, że coś było nie tak, skoro teraz wygląda zapewne lepiej. Słoiczki z koronkami i bez wyglądają równie profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem po co się przyznaję... taki charakter... Ale im bardziej coś nie wychodzi, tym większa potem radocha, gdy się to uda naprawić wiec może to z tej radości;) Dziękuję bardzo!

      Usuń
  6. ale piękne prace!!!! świetne są te ze sznurkiem, ale wszystkie niesamowicie mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne te butelki, połączenie technik bardzo fajne. Bardzo mi się te butelki podobają.
    Pozdrawiam i urlopuj się :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle piękne:)) Kurczę tak ostatnio oglądałam krzesła odnowione tą techniką i wyglądały jak nowe:) Może warto kiedyś spróbować - może coś fajnego wyjdzie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że warto! To naprawdę nie jest takie trudne. Sama uczyłam się z internetu. Buziaki!

      Usuń
  9. A ładne te butelki w oryginalnych koszykach.
    Miłego wypoczynku na urlopie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Potrafisz bardzo ładnie i pomysłowo ozdabiać wszelkie pojemniczki i inne przedmioty.
    Najbardziej podobają mi się te pierwsze buteleczki z jeleniem i ta żółta z wiatraczkami.
    Świetnie wyglądają w tych sznurkowych ubrankach.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło:) Lubię, gdy z połączenia różnych technik wychodzi coś ładnego:)

      Usuń
  11. Świetne te koszyczki butelkowe, bardzo podoba mi się pomysł ze sznurkiem obszydełkowanym kontrastującą nitką. I jeleń jako zwieńczenie ozdobności! Z kolei przy zielonym komplecie aż zaniemówiłam. Takie... urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obszydełkowanie sznurka to jedno z moich ostatnich odkryć w sieci, genialna metoda, jeszcze będę testować:) Bardzo dziękuję:)

      Usuń
  12. Tak, bardzo ładne! Mnie szczególnie ta pierwsza butelka sie podoba, chyba ze względu na kolorystykę. Generalnie zatyka z zachwytu, nad precyzją wykonania też! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Z butelki z jeleniem jestem szczególnie dumna, wszystko mi tu spasowało dokładnie tak, jak sobie zaplanowałam:)

      Usuń
  13. Świetne te butelki. Bardzo fajny pomysł z wykorzystaniem sznurka, szydełkowych osłonek i koronki.

    OdpowiedzUsuń