poniedziałek, 5 października 2015

Romby

....strasznie dały mi w kość. Zajęły aż dwa miesiące. Z przerwami. Przerwy były konieczne, bo robota była tak nudna i nieefektowna, że co chwilę potrzebowałam odskoczni. Skończyłam siłą woli i zupełnie bez serca. Rezultat jest taki, jak i cała robota - rozczarowujący. Rozmiar wyszedł mi dokładnie jak w opisie (38-42), czyli na mnie za duży, choć nie wiem jakim cudem, skoro robiłam cieńszą włóczką, cieńszym szydełkiem, a mój pojedynczy romb miał mniejszy wymiar niż próbka z opisu...


Za to sesja w przyjemnych okolicznościach przyrody, bo weekend był piękny i ciepły, w sam raz na ostatnie w tym roku ażury i bawełnę:-)


Dane techniczne:
włóczka "Cotton 8" Scanfil (100% bawełna, dł. 150m/50g)
zużycie: 6 motków czarnej, po 3 motki w kolorze fuksji i bladego różu
szydełko nr 3,5
Model pochodzi z Małej Diany.Lubię szydełkować, nr 2/2015, a oryginał z gazetki prezentuje się tak:


52 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc twoja wersja kolorystyczna bardziej mi odpowiada wyglądasz świetnie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie lata 80 mi się przypomniały, bo miałam w tamtym okresie czarno-fuksjowy nietoperzowy sweter w panterkę... Wciaż lubię to połączenie kolorów:-)
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Ale na zdjęciach ten model też jest luźny więc chyba tak ma być:) Twoja wersja jest lepsza bo lepiej dobrałaś kolory:) I w sumie ładne by było ponczo z tych elementów:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, czy aż tak luźny... Ale teraz już nie pora na tę bluzkę, w przyszłym roku będę testować latem, może w letnich okolicznościach nabiorę do rombów serca.
      Bardzo dziękuję:-)

      Usuń
  3. ależ wyglądasz ślicznie w tej tunice. rozumiem, że chciałaś bardziej podkreślający kształty? kolory wybrałas fantastyczne, szkoda, że jesteś rozczarowana... tyle pracy!! nie przekonasz się do niej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkreślający to nie, w swoich kształtach nie mam nic do podkreślania;-) Miało być luźno, ale wyszło całkiem workowato... Ale zabaczę w przyszłym roku, może w letnich okolicznościach mi się spodoba:-).

      Usuń
    2. no mam nadzieję, że spojrzysz na to inaczej za rok :)

      Usuń
  4. Reniu, to chyba ma być właśnie takie luźnawe. Mnie się podoba bardzo. Może tylko rajstopy włożyłabym jednolicie czarne, bez wzoru.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest bardzo luźne... Takie szerokie, że na wierzch nic się już nie zmieści... Chyba że poncho;-). Mierzyłam jeszcze do legginsów i trepów - też wygląda w porządku, ale weekend był tak piękny, że postawilam na ażury:-)

      Usuń
  5. Bluzka jest cudna i wyglądasz w niej pięknie, szkoda, że nie trafiłaś z rozmiarem. Może uda Ci się ją jakoś zmniejszyć? Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie da sie zmniejszyć... Byłoby za dużo prucia... Takie musi zostać. Zobaczę w przyszłym roku. Jak się nie przekonam, to może spodoba się komuś większemu:-)

      Usuń
  6. o ile ogólnie szydełkowe dzianiny do mnie nie przemawiają zbytnio, to... Kochana, wyglądasz OBŁĘDNIE!!! świetnie Ci w tym! taki oversize idealny :-)

    i uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Do mnie bardzo przemawiają, a latem to już szczególnie:-)

      Usuń
  7. Ale czad!!! Wyglądasz zjawiskowo! Efekt moim zdaniem rewelacyjny i nie zgadzam się z komentarzem wyżej, ze rajstopy powinny być gładkie. Może powinny - dla grzecznej dziewczynki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi Mama ostatnio powiedziała, że ubieram się jak miejscowa cudaczka;-) Fakt, w moim wieku, w małym miasteczku, trochę ryzykownie się noszę... Ale lubię tak, a świat, nawet małomiasteczkowy, jednak trochę otwiera się na inność. Może mnie oszczędzą ludzkie języki. A jeśli nie.... To zostanę kolejną miejscową cudaczką;-)
      Serdecznie dziękuję!

      Usuń
  8. A mnie się bardzo podoba Twoja wersja. Fajnie w tej bluzeczce wyglądasz i kolorki jakieś takie żywsze. A co do rozmiaru; osobiście lubię takie luźne modele, chociaż biorę poprawkę na to, że nie każdy dobrze się czuje w za dużym ubraniu.
    Pozdrawiam ciepło Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że lubię oversizy, to ta bluzka i tak wydaje mi się za szeroka, bo nic się na nią nie da założyć... Ale może właśnie latem, kiedy nie ma takiej konieczności, przekonam się do jej obszerności, zobaczymy:-). Bardzo dziękuję:-)

      Usuń
  9. Czemu jesteś nie zadowolona?
    Jak zobaczyłam te zdjęcia to pierwsza moja reakcja była po prostu: ŁAŁ!
    To nic, że trochę za duże i tak pasuje do Twojej stylizacji.
    Na prawdę:brawo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! A bluzka chyba lepiej wyszła na zdjęciach, niż jest w rzeczywistości... Liczę jednak, że w letnich stylizacjach i mnie bardziej się spodoba:-)

      Usuń
  10. Coś pięknego w Twoim wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja wersja też mi się bardziej podoba, jest bardziej wyrazista, a mniejsze romby są delikatniejsze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Cieszę się, że kolory się podobają, bo miałam wątpliwości, czy taki układ nie będzie za bardzo bił po oczach:-)

      Usuń
  12. Mnie się podoba i uważam, że bardzo fajnie i oryginalnie wyglądasz. Kolorki też takie bardziej "moje" - wydają się bardziej wesołe niż połączenie czerni i szarości. U mnie na warsztacie feeria kolorów - niebawem zaprezentuję to coś na blogu ;-) Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Feria kolorów na jesień, to jest to! I tego się trzymajmy:-)
      Dziękuję:-)

      Usuń
  13. Reniu, świetnie wyglądasz w tej bluzeczce i , moim zdaniem, wcale nie jest za duża. Pozdrawiam i zyczę, abyś jeszcze w tym roku w niej pochodziła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:-). Kto wie, może na czarny sweter z długim rękawem i do legginsów bluzka sprawdzi się także jesienią:-)

      Usuń
  14. Mnie najbardziej podoba się to, że Twoje romby nie mają nic wspólnego z jesienią, żadnych smutnych szarości, lecz wesoły róż. Rzeczywiście, dziergania sporo, ale warto było zaprząc siłę woli do skończenia bluzki, bo pięknie w niej wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje romby zaczęłam pod koniec lipca i nie spodziewałam się, że mnie przy nich jesień zastanie... Choć moja aktualna jesienna robótka to też raczej pełne słońca odcienie śliwki i bordo:-) Ale szarości też są w planie, a jakże:-)
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  15. Renatko, czad Twój cały outfit! Z tymi rajtkami świetny efekt całości, taki odlotowy ;) Napracowłaś się, a efekt powalający ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Lubię takie odloty:-)

      Usuń
  16. Mnie również bardzo się podoba Twoja nowa bluzeczka. A najważniejsze, że pasuje do Ciebie doskonale :-)
    Śliczne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
  17. Wyglądasz w tym fantastycznie. Te rajstopki pasują doskonale. Dobrze Ci w kolorach. Nie wydaj mi się aby było za duże. Takie owersajzy są dla mnie ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale żadna kurtka, ani sweter się na tę bluzkę nie mieści i czułam, że trochę ryzykuję wybierając się na październikowy spacer w ażurach z krótkim rękawem... Na szczęście pogoda dała radę i nie zmarzłam:-).
      Dziękuję!

      Usuń
    2. To noś to do takich zestawień, jak na zdjęciach. Czarny golf też byłby super.

      Usuń
  18. Reniu - bardzo ładnie wyglądasz w tej bluzeczce! Teraz takie są modne - luźne i nawet opadające. Widzisz, jak ładnie to wygląda w połączeniu z krótką spódniczką i tymi ażurowymi rajstopami? Naprawdę świetnie! Noś tę bluzeczkę, bo nawet kolory ma śliczne!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, bardzo dziękuję za pociechę i miłe słowa! Teraz już pewnie nie, ale z nowym sezonem dam bluzce jeszcze jedna szansę:-). A może się zmniejszy w praniu...

      Usuń
  19. Za bardzo surowa jesteś dla siebie ;) Dla mnie prezentujesz się w nim ślicznie ,a luźne bo tak miało być ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo naprawdę spodziewałam się, że wyjdzie mniejsza...
      Bardzo dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
  20. No moja droga nie ma co narzekać tylko nosić bo wyglądasz w niej super, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo pracochłonna robótka i żal byłoby, gdybyś ją spruła, bo skoro Ci się nie podoba, to zapewne będziesz myśleć, co zrobić. Ale wyglądasz naprawdę szałowo! Masz naprawdę niespotykany typ urody, której pasuje wszystko - w tym różowy! Ja jedynie zmieniłabym kolor rajstop na cieliste, by uniknąć przeładowania sylwetki czernią (ale to tylko moja sugestia).
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Na razie już nic z bluzką nie będę robić, wrócę do niej wiosną, a nóż się okaże, że po zimie będzie na mnie pasować jak ulał;-)

      Usuń
  22. W kolorze o wiele ciekawsze i oczopląsające. Psychodeliczne romby. Podziwiam Twoją wytrwałość. Opłaciło się, bo wyglądasz świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psychodeliczne, to bardzo dobre słowo:-) Dzięki!

      Usuń
  23. Wyglądasz fajnie. Pamiętam, że wspominałaś, jak Cię ta robótka męczy, tym bardziej gratuluję, że ją skończyłaś.
    Powtórzę się, że wyglądasz super, ale wiem, co to znaczy "nie poczuć" ciucha na sobie. Szkoda by jednak było, gdybyś się nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - nie czuję tego ciucha... Ale na straty jeszcze nie spisuję. Może to już nie ta pora, nie ten klimat. Zobaczę w przyszłym sezonie. Bardzo dziękuję!

      Usuń
  24. Efekt świetny, podziwiam wytrwałość. Choć trochę luźne to fajnie w tym wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny i super w nim wyglądasz ciekawe zestawienie kwadracików mam nadzieje że się polubicie na dobre :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno już nie w tym roku, zaraz po sesji bluzka trafiła do pawlacza, ale na przyszły sezon... się zobaczy;-) Dziękuję!

      Usuń