niedziela, 29 listopada 2015

Uzdatnianie niechodzonych udziergów #1

Taką sobie akcję wymyśliłam:-). Bo rzeczy, które zrobiłam i ich nie używam, są mi stałym wyrzutem, że zmarnowałam czas i surowiec, nie wspominając już o tym, że niepotrzebnie zajmują miejsce w szafie...

Na pierwszy rzut do uzdatnienia poszedł TEN komplet, bo po zestawie dla Dominiki miałam ochotę na czerwono-szarą żakardową szachownicę. Po spruciu czapki, którą rzadko nosiłam, bo nie czułam się w niej komfortowo, szyjogrzeja, który niewiele grzał i jeszcze mniej mi pasował oraz mitenek, które bez pozostałych elementów kompletu na nic mi się zdały, powstał taki zestaw:


Wzór żakardowy sprawia, że ten komplet jest grubszy i cieplejszy od pierwotnej wersji szydełkowej. A i ja lepiej się w nim czuję:-)


Zrobiłam go już parę tygodni temu, ale dopiero dziś udało się sfotografować. A w kolejce na sesję zdjęciową czekają kolejne uzdatnione udziergi... Oby tylko w przyszły weekend trafiła się równie odpowiednia pogoda:-).


Włóczki:
czerwona - Bene Nati "Sonia" oraz szara - Opus "Mimoza", obie 100% akryl.
Zużycie w sumie - niecałe 150g. (więcej było czerwonej).
Druty nr 5.


52 komentarze:

  1. Uroczo razem wyglądacie:) piękne zestawienie szary z czerwienią,cudny żakardzik!!!!
    Serdecznie Cie pozdrawiam Renatko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prosta kostka, idealna wprawka na bardziej zaawansowane wzory żakardowe:-)
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Świetnie wyglądasz Reniu w tym kompleciku, a całość dopełniona cieplutka wełnianą tuniką daje ciepło nawet przez monitor :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki długi sweter jest:-). Kupiłam go córce, ale jej nie leży. Mnie za to leży doskonale i najchętniej w ogóle bym go nie ściągała:-)
      Dziękuję!

      Usuń
  3. Ten zestaw zdecydowanie bardziej mi się podoba i na pewno nie wyląduje na dnie szuflady, bo Twoja mina mówi, że już go lubisz. Gorące pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie wyląduje, bo już nosiłam go więcej niż ten poprzedni:-)

      Usuń
  4. Cudny komplet!. Niezwykle twarzowy. Wyglądasz wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest po prostu prześwietne!!! I super stylizacja, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet na zdjęciach czapka wygląda na cieplejszą, bo szydełkowe udziergi często sa przewiewne(mój mąż narzeka na taką właśnie czapkę). Ładnie skomponowane kolory, komplet wyszedł super; poprzednia wersja - mimo tych samych kolorów - wyglądała bardziej stonowanie i to do mnie mocniej przemawia. Z tym, że ważne jest to, co Tobie się podoba i w czym się dobrze czujesz :)

    PS. Wiesz, ze nie mogłam znaleźć tego przepisu na żakard(wspominałaś, że znalazłaś filmik) na stronie garn studio? może szukałam pod złym hasłem? widziałam ze dwa filmiki z dzierganiem dwukolorowych wzorów, ale wyglądały skomplikowanie,a jeszcze gorzej szły, kiedy sama próbowałam, więc pewnie to nie one.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednia wersja też mi się podobała, tylko w praktyce się nie sprawdziła, nowy zestaw jest bardziej funkcjonalny - czapka cieplejsza i lepiej się na głowie trzyma,a golfik też bardziej grzewczy (tamten był za bardzo zwisający, bardziej dla ozdoby niż do trzymania ciepła)...

      Może jeszcze zobacz na e-dziewiarce, w zakładce Podręcznik Dziewiarki jest sporo filmików, instruktaż do żakardów również, może ten sposób przypadnie Ci do gustu, ja tak właśnie robię:-)

      Usuń
    2. dziękuję, sprawdzę :)

      Usuń
  7. No i masz Reniu nowy , piękny komplecik. Ładnie Ci w tej szaroczerwieni:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No zdecydowanie lepiej teraz się prezentujesz i od razu widać, że Ci wygodniej:))) Zestaw kolorystyczny bardzo mi się podoba i ta szachownica jak przyciąga uwagę:)) Ciekawe co jeszcze przerobiłaś:) A mimozy został mi tylko jeden moteczek:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden moteczek, to w sam raz na małą czapeczkę i golfik:-)
      Dziękuję!

      Usuń
    2. No niby tak ale ja bardzo ją lubię i żałuję, że ciężko jest Mimozę dostać:)

      Usuń
  9. Świetny pomysł a wykonanie jak zawsze u Ciebie super ! Też mi chodzi po głowie prucie kilku udziergów ale na razie odrobinę brakuje mi czasu na to - ale kto wie ... może w święta będzie więcej wolnych chwil i też najdzie mnie wreszcie wena ? Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już nie mogę doczekać się przerwy świątecznej, tyle już na ten czas rzeczy sobie zaplanowałam...
      Dziękuję:-)

      Usuń
  10. Dobra decyzja; ta kratka świetnie się prezentuje, i cały komplecik zdecydowanie cieplejszy będzie.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:-) Ciepło mi i przyjemnie w nowym udziergu, w tej formie na pewno często będzie w użyciu:-)

      Usuń
  11. Podobnie jak Ty nie lubię, gdy coś mi zalega w szafie i też pruję. Zdarzyło mi się pruć specjalnie kupione za grosze na tą okazje swetry pochodzenia lumpex-owego.
    Twój komplet wyszedł przecudownie! Muszę koniecznie wypróbować ten wzór.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre udziergane rzeczy, choć nawet mi się podobają, okazuję się dla mnie zupełnie niefunkcjonalne. Czasem długo leżą nieużywane w szafie, ale gdy tylko pojawi się pomysł, jak mogę je przerobić, to pruję natychmiast, bez poczucia szkody:-)
      Dziękuję!

      Usuń
  12. I bardzo dobrze, w kratkę lepiej wygląda. A jeśli funkcje grzewcze na tym zyskały, to jeszcze lepiej.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak na razie to same zalety:-). Dzięki!

      Usuń
  13. Wyszło Ci naprawdę ślicznie - szary z czerwienią prezentuje się niezwykle energetycznie, a przerabiany komplet żakardem - plastyczny i na pewno mięciutki.
    A z tym pruciem niekoniecznie udanych udziergów to mam tak samo - przykładem u mnie jest robiony sweter dla córki, cały listopad zszedł mi na dzierganiu. Wczoraj Hania przyjechała, pokręciła noskiem, a dzisiejszy wieczór spędziłam na pruciu rękawów, przodu i tyłu swetra. Robię od nowa!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Tak od razu to nie lubię pruć, bo jeszcze za dobrze pamiętam ile mnie praca kosztowała;-) Ale czego się dla córki nie robi! Oby druga wersja spełniła Hani oczekiwania:-). Powodzenia i bardzo dziękuję.

      Usuń
  14. Cudna jest żakardowa kosteczka, a czerwono-dymny komplet bombowy. W ogóle to bajerancko jesteś wystylizowana:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny komplet, poprzedni też był świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poprzedni też mi się podobał, ale niestety nie sprawdził się w użytkowaniu...
      Dziękuję:-)

      Usuń
  16. Ładnie Ci w tym komplecie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny komplet :-) Ten pasuje Ci dużo bardziej niż poprzednia wersja. Ślicznie wyglądasz.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowity komplecik!
    Świetny, doskonale równy , rewelacja:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że wczoraj zdążyłam sfotografować, bo mi dziś rano kot pompona zmasakrował...
      Dziękuję:-)

      Usuń
  19. Naprawdę ciekawie wyszło. Bardzo ładny komplecik i te wstawki przy kozaczkach super się komponują. Ale tamten zestaw też mi się podobał. Już przeczytałam, że był nie funkcjonalny a ozdobny, ale i tak żal trochę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze żal prucia... to w końcu godziny przerabiania oczek, ale... Najważniejsze, że nowa wersja jest noszalna:-). Bardzo dziękuję.

      Usuń
  20. Czapa z kominem tak mi się podoba, że pozwolisz, że odgapię ? ;-).

    Nietrafione udziergi też mnie irytują. Pruję (czyt.: pruje moja mama, bo ja nienawidzę tego robić), albo daruję komuś, komu się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odgapiaj śmiało, bardzo mi to pochlebia:-)

      Usuń
  21. Przeefekt osiągnęłaś! Genialnie to wygląda! I dobry pomysł z taką akcją, do przemyślenia dla mnie osobiście ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy wpada pomysł na jakąś przeróbkę, to nawet nowe motki nie są tak kuszące, jak ten nieużyteczny udzierg do sprucia, a ja mam właśnie taką fazę na przeróbki - plotę co mi wyobraźnia na druty (albo szydełko) przyniesie i nawet się nie martwię, że włóczkę tnę i łącze, co będzie to będzie, jakby co to szkoda niewielka, bo włóczka przecież nie nowa;-).
      Dzięki!

      Usuń
  22. Tytuł bardzo mi się podoba!:)
    Komplet moim zdaniem ciekawszy niż poprzednia wersja, zdecydowanie wzór jest weselszy (?). Mnie zastanawia to, co wystaje z butów - takie długie skarpety? Świetnie to wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie krótkie mankiety:-) Bo nawet nie getry. Mają może z 10 cm długości. Gdyby były dłuższe, to mogłyby mi tak łydkę pogrubić, że nie zasunęłabym zamka w kozakach;-). Typowo do ozdoby.
      Dzięki:-)

      Usuń
  23. Świetnie skomponowana całość i kapitalne buty i gdyby nie kolory to w tej zawoalowanej wersji wyglądałabyś trochę jak agent CBA... No może przesadziłam, ale jestem świeżo po szkoleniu facetów w czerni z ww. instytucji i chwilowo wszystko mi się z nimi kojarzy mam nadzieję, że do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nigdy, przenigdy, nie będę miała nic do czynienia z facetami w czerni. A Tobie życzę żeby do jak najkrótszego czasu. Brrr. A szczególnie w naszej Nowej Polsce te służby zaczynają mi się bardzo nieprzyjemnie kojarzyć.

      Dziękuję!

      Usuń
  24. o ja! zobaczyłam ten zestaw i padłam z zachwytu ;) świetna kolorystyka i w zestawieniu z długim swetrem wygląda rewelacyjnie.
    pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń