piątek, 18 grudnia 2015

Fotograficznie

Spółka TieViel poprosiła mnie o sesję blogowo-fejsbukową. No to wytargałam swoje amatorskie studio fotograficzne spod łóżka i tak się wykazałam:














Tak po prawdzie, to nie musiałam się mocno wykazywać, wystarczyło ustawić parametry i pstrykać, a obiekty już same pozowały jak chciały i szło im to doskonale. Jak dla mnie prezentują się bardzo profesjonalnie:-)

Tylko że ostrość gubię. Nie potrafię sobie z tym problemem poradzić. Strasznie mnie to wnerwia...

43 komentarze:

  1. Bardzo dziękujemy! Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Gdyby jeszcze ta ostrość...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki. Takie sesje w domu to wyzwanie, bo wiadomo, że brak profesjonalnego oświetlenia, ale... gdyby nie ta ostrość, byłabym całkiem zadowolona:-)

      Usuń
    2. Odpuść sobie. Poważnie piszę, jeszcze raz mi tu nadmienisz o ostrości... To wyrażę względem tego ostrość własnego sądu.
      PS. Świetna relacja. I relacja jako sesja i chyba dobrze czujecie się we własnym towarzystwie... Chodzi mi o to, że nie widać napinki, spinki, ani "szwów" sesji.

      Usuń
    3. No dobra, nie powiem więcej słowa na "o"! (przynajmniej nie pod tymi zdjęciami) Ale muszę popracować nad rozwiazaniem problemu, bo niewyraźne oczy na portretach to fotograficzna kiszka jest i co na nie spojrzę, to się we mnie niezadowolenie rozlewa.

      Usuń
  3. Cudna sesja, piękni modele! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne i fajnie wyszły ujęcia :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, młodość fajnie się na zdjęciach ujmuje:-)

      Usuń
  5. Ciekawe zajęcie Ci się trafiło:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano! Dominika bardzo dba o moje fotograficzne zajęcia. Teraz wymyśliła, żebym zrobiła sesję narzeczeńską w zimnej scenerii. A ja od razu połknęłam bakcyla i już rozmyślam jak ująć temat, gdy brak śniegu...

      Usuń
    2. Właśnie z tym śniegiem to problem jest i u mnie:))) Dzisiaj to nawet wiosnę zaliczyłam:)

      Usuń
  6. Zdecydowanie róż to Twój kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała sesja:) jestem pod wrażeniem:) gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Wszyscy mieliśmy przy niej fajną zabawę:-)

      Usuń
  8. Ostro i profesjonalnie! i zachwyca "przedmiot" sesji: młoda para i otulająca ich różowa plama welonu, co jest fajnym żartobliwym akcentem. Pięknie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, już mi blogowa przyjaciółka zwróciła uwagę, że gdybym przerobiła zdjęcia na czarno-białe, zostawiając tylko kolor welonu, to byłby dopiero różowy efekt:-) No nie pomyślałam...
      Dziękuję!

      Usuń
    2. My nie młoda para, my wspólnicy! ;)

      Usuń
  9. Ależ bije od Nich (od Was jeśli to czytacie) radość :-)
    Fotografka m(iał)a oko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytamy, czytamy! Dziękujemy :)!

      Usuń
    2. Fotografka też dziękuje:-)

      Usuń
  10. Wprawki przed Wielkim wydarzeniem? :) Ćwicz, ćwicz, to później stworzysz im niepowtarzalną, piękna pamiątkę. Nie to, żebym uważała, że źle Ci idzie! ale im więcej zrobionych zdjęć, tym więcej pomysłów na kolejne ujęcia i dodatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika bardzo dba, żebym nie wyszła z wprawy;-) Na Wielkie wydarzenie jest zatrudniona profesjonalistka, ale ja mam dokumentować wszystkie przygotowania od rana...Cóż, zobaczymy czy mi się to uda jednocześnie samej się przygotowując;-).
      A wiadomo, że najlepiej się uczyć w praktyce, więc w gruncie rzeczy cieszę się z tych jej wyzwań, bo sama bym się nie potrafiła tak zmobilizować.

      Usuń
    2. Nie ukrywam, że może to być trudne :) dokumentowanie i szykowanie się - zwłąszcza, że nie jesteś "jakimśtam gościem" tylko Mamą! ale wprawki czynią mistrza...
      u mojego brata na ślubie - i przed - nie ogarnęłam wszystkiego, mam tylko kilkanaście zdjęć, ale to może kwestia 3 dzieci :)? a może mojego zamotania?

      Usuń
  11. Piękna para - fajnie się prezentują na fotce - oboje mają wesołe oczy - jest w Nich "to coś" .Gratuluję ślicznej córy i życzę aby przyszły zięć okazał się być równie udana drugą połówką.
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach to akurat nie przyszły zięć, tylko wspólnik :) I dziękuję za komplement! :)

      Usuń
    2. W biznesie jest poniekąd jak w małżeństwie - wspólnicy muszą stanowić dopasowany zespół więc to dobrze, że wyglądają na zgraną parę:-)

      Usuń
  12. No właśnie, przyglądając się tym zdjęciom, zastanawiałam się, czy to jest Twój przyszły zięć, bo jakoś mi nie pasował wyglądem. I miałam rację, bo oto w poprzednich odpowiedziach na komentarze piszesz, że to wspólnik:))
    Zdjęcia bardzo udane,sesja zdjęciowa również:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten welon mylący, ale spółka nazywa się TieVeil czyli krawat i welon, stąd takie właśnie rekwizyty:-). Bardzo dziękujemy!

      Usuń
  13. Może lepiej, żeby ostro nie było, zwłaszcza w tej tematyce ślubnej ;) :D
    A tak serio, to baaardzo fajnie wyszło, brawa dla wszystkichbiorących udział, po jednej i drugiej stronie obiektywu! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha... może:-)
      To była dla nas fajna zabawa:-) I cieszy mnie, że młodzi pod moim obiektywem tacy wyluzowani. Nie tylko Dominika, ale jej wspólnik również:-)
      Dziękujemy.

      Usuń
  14. Super sesja ......welon i pomadka,boski cyklamen,pozdrowionka !!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo tego nie widziałam, dopiero na zdjęciach, faktycznie ta pomadka świetnie się z welonem skomponowała:-)

      Usuń
  15. Cudne zdjęcia :-) Wspaniali modele i świetna Pani Fotograf :-)
    Pięknie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń