środa, 17 lutego 2016

Uzdatniłam śliwkę:-)

Śliwkowa Puchatka z Aniluxu, zakupiona w erze z przed włóczkowego dobrobytu, urzekła mnie kolorem od pierwszego spojrzenia. Jednak długo nie mogłam znaleźć dla niej odpowiedniej formy. Kilkakrotnie była już pruta i przerabiana. I naprawdę tylko jej kolor powstrzymał mnie przed pozbyciem się tej wyjątkowo niewdzięcznej przędzy, której kilkukrotne prucie ową niewdzięczność jeszcze pogłębiło.... Ale gdy jakiś czas temu zobaczyłam sweter LAMODALENY doznałam olśnienia - to jest to!


Wzór - fałszywy angielski. Akurat niewiele wcześniej, na jednym z naszych robótkowych spotkań, widziałam jak się go robi i bardzo mi się spodobał. Co prawda nie jest identyczny jak w swetrze Lamodaleny, ale przeciez nie musi być:-).


Do Puchatki dodałam nitkę Gucia (Opus) i wyszło mi fantastycznie mięsiste - grube ale miękkie - swetrzysko. Przerabiałam drutami nr 8.


A Puchatkę, dzięki pomponikom, zużyłam do ostatniego centymetra:-)

76 komentarzy:

  1. Oj, te prucie, przerabianie - bardzo mi znane jest...
    Rzeczywiście, sweter z dodatkiem fioletowej zdecydowanie zyskał na wyglądzie. A w fiolecie, a właściwie w śliwkowym, Ci do twarzy. Opłacała się przeróbka - masz porządny sweter na mroźne dni!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz po zrobieniu nie lubię tego pruć, ale takiego zleżałego udziergu już mi nie szkoda (i mojej pracy również) i pruję z przyjemnością, bo od razu podekscytowana jestem pomysłami, na co nowego przerobić świeżo odzyskaną włóczkę:-).
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  2. Sweter dzięki pomponikom jest mniej zwyczajny. Podoba mi się jego kolor. Fajna jest też cała stylizacja, no i rewelacyjne butki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Butki mają już swoje lata, ale wciaż należą do jednych z moich ulubionych i niemal całorocznych, tylko upalnym latem ich nie noszę;-).

      Usuń
  3. Nowe wydanie Puchatki świetne, choć poprzednie było równie ciekawe:)
    Nowy sweterek, to zawsze nowy sweterek:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Może i ten stary nie był najgorszy, ale taki zwyczajny... w ogóle nie miałam z niego przyjemności. W przeciwieństwie do tego nowego:-). Dziękuję!

      Usuń
  4. Sweter naprawdę fajny ale te nóżki... normalnie nastolatka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, dziękuję bardzo! (to te botki dają taki fajny efetk, ale o tym sza;-)).

      Usuń
  5. A tu Ci powiem, że obie wersje mi się podobają chociaż nowy sweter jest ciut ładniejszy:)) Jak widać z połączenia nitek można wyczarować świetne rzeczy:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stara wersja nie była najgorsza, ale... coś mi w niej nie grało. Za to nowa... Z tej jestem szalenie zadowolona, naprawdę lubię łączyć nitki:-). Dziękuję!

      Usuń
  6. Po połączeniu tych dwóch włóczek wyszedł śliczny niepowtarzalny kolor:) sweter wygląda rewelacyjnie:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Gucia stosuję głównie jako dodatek do innych włóczek, uwielbiam tworzyć melanże:-). Bardzo dziękuję!

      Usuń
  7. Bardzo fajnie wyszedł ten kolor i fason. Teraz modne są nieco przykrótkie sweterki. Poprzedni sweter też był fajowy, ja bym go zostawiła:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że ten poprzedni na zdjęciu nie wygląda najgorzej, ale coś mi w nim nie grało i nie lubiłam go nosić... Mam nadzieję, że z nową wersją będziemy blisko aż do całkowitego zużycia:-). Dziękuję!

      Usuń
  8. Śliczny Renatko:)a te pompony i kwiatuszek to wisienki na torcie:)pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ozdóbki może trochę infantylne, ale też mi się szalenie podobają:-). Wielkie dzięki!

      Usuń
  9. Teraz zdecydowanie lepiej. A kolor jest po prostu fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję miło mi:-). I ja też lepiej czuje się w tej wersji.

      Usuń
  10. Wyszedł prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. To połączenie kolorystyczne wyszło świetnie i - pewnie się powtórzę - super, że kolejna rzecz nie leży bezużytecznie i oczu nie kole.

    Guccio jest bardzo podobny do Crystal, którą ja kupuję, z tym, że tej mojej to jest niespełna 900m w 100g i też nadaje takiej miękkości czemukolwiek, do czego jest dodana. Ale guccio ma jeszcze ten milutki puszek, który uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to! Nie kole w oczy bezużyteczna:-) Wprost przeciwnie - teraz patrzę na sweter i nosze go z prawdziwą przyjemnością:-)
      Z Gucia raz tylko robiłam solo, jest OK, ale najbardziej właśnie lubię go dołączać do innych włóczek i tworzyć melanże:-)

      Usuń
  12. Fajny sweterek, ten kwiatuszek jest rozbrajający:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ten kwiatuszek to była taka spontaniczna decyzja, potrzebowałam jeszcze jakiegoś detalu i uznałam, że coś takiego będzie w sam raz:-).

      Usuń
  13. Milusie swetrzysko na mroźny luty... Prześliczny w tym wzorze i na tej modelce. (Ale ten poprzedni też był superowy, a Ty go unicestwiłaś, żal mi się zrobiło... dobrze, że chociaż zdjęcie zostało na pamiątkę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie było żal tylko przez chwilę, a przed spruciem dałam mu jeszcze szansę i założyłam go do pracy (wtedy zrobiłam zdjęcie), i nie... to nie było to. A w tej wersji mam nadzieję, że będziemy się lubić do końca, wszystko jedno czyjego;-).
      Dziękuję!

      Usuń
  14. Prześlicznie wyglądasz w nowym swetrze. Co tu gadać: duet wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, dziękuję!

      Usuń
  15. Bardzo ładnie połączyły się ten nitki. Świetny sweter!

    OdpowiedzUsuń
  16. Połączenie tych nitek dało fantastyczny kolor. Bardzo ładny sweterek, wyraźnie widać, że mięsisty i cieplutki. Podoba mi się pomysł z pomponikami pod szyją.
    Sama ostatnio wydobyłam starsze swetry i dumam co by tu z nich stworzyć:)
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie tak dumać nad swetrami:-) Życzę rzeki pomysłów!
      Dzięki.

      Usuń
  17. Udało Ci się to połączenie, sweter wyszedł super! Dzięki mariażowi tych włóczek, kolor jest bardziej wyrazisty, żywszy i zdecydowanie bardziej do Ciebie pasuje. Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kolor jest teraz ciekawszy, a ja lubię melanże więc w to mi graj, dziękuję:-).

      Usuń
  18. Po połączeniu włóczek wyszedł obłędny kolor! Szalenie mi się podoba. No i sweterek też bardziej mi się podoba od poprzedniego. Śliczny jest:) ten kwiatuszek, pomponiki, wszystko ładnie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:-). Nie jestem pewna, czy nie zdziecinniałam przy tych dodatkach, ale tak miałam ochotę czymś ten prosty, bądź co bądź, sweter urozmaicić... No i bardzo podoba mi się końcowy efekt:-).

      Usuń
  19. Piękny kolor wyszedł. dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczny sweterek :-) Twój podoba mi się nawet bardziej - szczególnie pod szyją. Świetny miałaś pomysł na przerobienie niteczki :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie nie spojrzę tam jakaś fantastyczna inspiracja, to nic dziwnego, że potem od pomysłów głowa puchnie i dobrze, że mam te stare nitki, to mogę się na nich bezstresowo wyżywać;-) Serdeczne dzięki!

      Usuń
  21. Piękny twarzowy sweterek.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jej podziwiam. Efekt wspaniały, a w dodatku potrzeba tutaj tyle wytrwałości, a przede wszystkim umiejętności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:-). Dzierganie wbrew pozorom wcale nie jest takie trudne. Wytrwałość potrzebna jest tylko przy nauce, a potem... jak już się robi co się lubi, to trzeba się wykazać wytrwałością, by się od tej przyjemności oderwać i zająć też innymi zadaniami;-).

      Usuń
  23. No cudowny, cudowny sweterek- kolor, wzór, pomponiki, kwiatki! Łał!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Reniu, wyszło rewelacyjnie :) Sweterek zyskał drugie, lepsze życie. Do tego w nowym sweterku uśmiechnięta Twoja buźka wyglada dużo lepiej niż smutaska :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo do nowego sweterka to mi się sama buzia uśmiecha;-)
      Dziękuję!

      Usuń
  25. Fantastyyczny sweterek :-) Gratuluję :-) Dodatki extra :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. No super! Jest różnica i to na plus. Zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, miło mi ogromnie:-).

      Usuń
  27. Piękny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Reniu, nowe wcielenie puchatkowej śliwki bardzo udane. Dużo ciekawsze jak poprzednie. Wzór bardzo fajnie prezentuje walory włóczki i jej fajną grubość. Miałaś ciekawy pomysł z dodaniem drugiej nitki. Kolor zyskał bardzo a sweterek jest bardziej puchaty niż sam puchatek. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pruta Puchatka solo kiepsko wyglądała, była naprawdę zmięta, a po dodaniu dodatkowej nitki zupełnie inaczej zaczęła się układać. Ciekawy melanż to dodatkowa zaleta:-).
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  29. O, ja lubię taki fason. I robić i zakładać ;) Przeróbka dobrze mu zrobiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, dzięki!

      Usuń
  30. Sweterek jest świetny! Ma piękny kolorek u super fason! Kolejne wspaniałe uzdatnienie. Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, z tego uzdatnienia jestem szczególnie zadowolona:-)

      Usuń
  31. Dodatek drugiego koloru pogłębił wymiar :) Bardziej jest soczyście, większą ma moc. A pompony dodają uroku. Świetne przerobienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej soczyście i mięsiście:-). Fałszywy angielski też świetnie się w tym fasonie sprawdził. Dzięki!

      Usuń
  32. Uwielbiam ten kolor:))większość swetrów które kiedyś robiłam była właśnie w tym kolorze:)ten wzór jest świetny,robi się go szybko,ma tylko jedną wadę -lubi się rozciągać:)czego Ci absolutnie nie życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że akrylowi rozciąganie nie grozi, ale dzięki za uwagę, bo to pierwsza rzecz, którą tym wzorem robiłam, będę uważać przy suszeniu. Dzięki!
      Niebieskości i śliwki to moje ulubione barwy:-)

      Usuń
  33. szacun! :-D jesteś moją gurą dziewiarską, Reniu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się nie poczuwam, ale miło mi i bardzo dziękuję:-)

      Usuń
  34. Cudowny sweterek!! Czapka przeurocza!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetna metamorfoza - super grubiutki i cieplutki sweterek :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Śliwkowy sweterek jest SUPER i bardzo podobają mi się też pozostałe części Twojej garderoby - kapitalnie to zestawiłaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Reniu - Ty jesteś cudowna z tym przerabianiem nienoszonych swetrów! Powinnam się od Ciebie uczyć. A mnie chyba rodzina niedługo z domu wyrzuci, bo zamiast uzdatniać motki, nabywam nowe i tak kółko sie zamyka :) Miejsca coraz mniej, swetrów nie przybywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej motków, tym więcej inspiracji, po prostu czasu nie masz, by je przerabiać:-). Ale jak są, to już nie uciekną, wcześniej czy później na pewno w jakieś cuda się zamienią:-)

      Usuń
  38. Przepiękna odmiana. Ten dodatek drugiej nitki i ciekawy wzór zdecydowanie pomógł. Śliczny sweter i pięknie go prezentujesz. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń