poniedziałek, 12 grudnia 2016

Pierwsze prezenty

.... mogę już pokazać. Zrobiłam je dla bliskich i przyjaciół, głównie techniką decoupage, ale trafiła się też w kolekcji drobna dzianinka:

 Drewnianą skrzyneczkę pomalowałam swoją ulubioną techniką suchego pędzla, skomponowałam motywy serwetkowe, a ponieważ wciąż czegoś mi brakowało - domalowałam motyw z szablonu.

Na dnie, techniką transferu, naniosłam swoje nowe logo, które zrobiła mi Dominika, bardzo mi się podoba takie oznaczanie rękodzieła.

W innej wersji logo po prostu wycinałam z papieru i naklejałam, pokrywając na koniec całość warstwą lakieru, żeby wyglądało jak wtopione.

Kolejna drewniana skrzyneczka, kolorowana grafitową bejcą, a następnie również malowana suchym pędzlem. Motyw serwetkowy nakleiłam metodą żelazkową. W komplecie ze skrzyneczką powstały mitenki.


Z pracy poniżej jestem dumna szczególnie. Po pierwsze dlatego, że w maminym składziku na opał wyszperałam naprawdę fajny kawałek drewna, a po drugie, bo udało mi się zapisać na nim jeden z najulubieńszych wierszy Juliana Tuwima:


Ozdobiłam bardzo oszczędnie. Mam pomysł na więcej tego rodzaju drewnianych tabliczek, bo jest wiele tekstów, które warto w ten sposób wyeksponować.

42 komentarze:

  1. Wspaniałe i bardzo pomysłowe prezenty. I najważniejsze - wykonane ręcznie, z sercem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-). Lubię tworzyć prezenty. Lubię ten moment, gdy wpada mi do głowy, co dokładnie dla kogoś chciałabym zrobić, a potem działam cały czas myśląc o tej osobie, to zawsze są bardzo osobiste prezenty:-).

      Usuń
  2. Ale Ty masz genialne pomysły! Najpierw wydawało mi się, że najbardziej podoba mi się pierwsza skrzyneczka, ale w miarę czytania i oglądania wyszło, że wszystko! Chyba kiedyś podbiorę Ci pomysł z logo. Na pewno jak nauczę się transferować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Transfer to zaskakująco prosta rzecz, przekonasz się, gdy tylko spróbujesz:-).
      Logo zawsze mi chodziło po głowie, podziwiam na innych blogach, ale jakoś nie mogłam znaleźć "swojego" wzoru. Ten teraz pasuje mi idealnie:-).
      Dziękuję!

      Usuń
  3. Śliczne prace, wszystkie. Pierwsza skrzyneczka urokliwa, za te motywy i szablon rzeczywiście był potrzebny, druga w moich ulubionych kolorach i te cieniowane mitenki - super, a deseczka rewelacja. No wszystko mi się podoba i Twoje logo również, też chyba muszę sobie takie zafundować :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy wymyśliłam sobie swoją fawikonkę wiedziałam, że na jej bazie zbuduję całe logo. Pomogła córka, bo ja w programach graficznych cieniutka jestem;-).
      Dziękuję!

      Usuń
  4. W ten sposób można ozdobić zwykłą deskę do krojenia i powiesić w kuchni:) Masz ciekawe pomysły:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak:-). Mnie zainspirowały odpady z tartaku, które Mama kupuje jako opał, niektóre kawałki są naprawdę kształtne:-).
      Dziękuję:-).

      Usuń
  5. Zazdroszczę Ci tak fantastycznych pomysłów i zręcznych paluszków, które je urzeczywistniają. Na pewno wszystkim obdarowanym sprawiłaś wiele przyjemności. Nowe logo bardzo mi się podoba, jest proste i czytelne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, teraz czuję, że to logo jest naprawdę moje, to wcześniejsze nie do końca mnie zadowalało:-).
      Dziękuję!

      Usuń
  6. Niesamowite rzeczy. I ten wiersz, jest doskonałym pomysłem. Wszystko wyszło idealnie.
    Tyle mam skrawków drewna na działce i nie potrafię tego wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno to wdzięczny materiał, łatwo dostępny i na dodatek zawsze modny. Jest mnóstwo projektów, które bym chciała wypróbować, aż sama nie wiem za co się brać;-).
      Dziękuję!

      Usuń
  7. Cudowne prezenty Reniu ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezwykłe te prezenty! Jesteś mistrzynią w każdym calu! Podoba mi się wszystko!
    A jak się miewa Ptyś i Balbinka?
    Serdecznie pozdrawiam i kizianki dla maluszków:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptyś i Balbinka rosną i szaleją:-). Poza tym bez zmian: wciaż rozanieleni gapimy się na ich dzikie zabawy i pieścimy przy każdej okazji. Myślę nad zorganizowaniem w domu przestrzeni dla nich w taki sposób, by miały gdzie się wspinać i skakać, szczególnie, że przecież nie wychodzą na podwórko, więc trzeba im w domu zapewnić odpowiednie warunki:-).
      Dziękuję bardzo!

      Usuń
  9. Skrzyneczka z zawartością - piękne. Ale pomysł wiersza na drewnie - total! Wielkie brawo Ty! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki! Już się zastanawiam nad kolejnymi wierszami na drewnie, myślę, że wyjdzie z tego cała kolekcja:-)

      Usuń
  10. Wspaniałe prezenty; bardzo pomysłowe i oryginalne.
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, dziękuję:-)

      Usuń
  11. Piekne, niebanalne prezenty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz, zajrzałam tu rano, gdy jechałam do pracy, nie zdążyłam wtedy nic napisać, ale cały dzień jestem pod wrażeniem rezultatu Twojej pracy, cudnego rękodzieła. W ciągu dnia przeglądałam gazetki z propozycjami, oferty prezentowe i uśmiechałam się z politowaniem. Oni wszyscy nie wiedzą jak wygląda prezent z prawdziwego zdarzenia; piękny, gustowny, praktyczny i niesztampowy, jest w nich serce i wiersz. Takie prezenty same są wierszami, z dedykacją:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję za tyle miłych słów! Aż nie wiem, co powiedzieć... Dziękuję, po prostu:-)

      Usuń
  13. cudne prezenty zrobiłaś:)skrzyneczki są mega:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne, wysmakowane prezenty.
    bardzo podoba mi się pomysł z tekstami na drewnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mnie też, dlatego będzie takich więcej:-)
      Może też w wersji dla dzieci, z wierszami Brzechwy...

      Usuń
  15. Piękne prezenty Reniu:)Stare drewno i wiersze, to bardzo ciekawe zestawienie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, dzięki:-)

      Usuń
  16. Powiem Ci, że nie ciągnie mnie do techniki decu (umiem, ale nie porwała mnie), dopóki nie napatrzę się na takie piękności :-). Chyba powrócę do pomysłu, by odświeżyć jedną szkatułkę. Ja mi minie chęć, wrócę na Twojego bloga, żeby się ponownie zmotywować ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam takie rzuty z dekupażem, bywają przecież długie miesiące, gdy nic nie robię, a potem jak się wkręcę, to tygodniami mam stół kuchenny zastawiony, bo niestety ta technika ma jedną wadę: zajmuje sporo miejsca, no i nie jest tak czyściutka jak dzierganie...

      Usuń
    2. Tak, dużo miejsca i czasu, bo warstwy muszą schnąć. A gdzie mam zabezpieczyć schnącą rzecz, jeśli moje cztery futra jedynie na żyrandole nie docierają ;-)?

      Usuń
    3. No dokładnie:-). Ja wynoszę wszystko do pokoju Dominiki: gdy jej nie ma, to jest strefa bez kotów; tam też stoi suszarka z praniem, bo przecież żaden kot nie przepuści dyndającym rzeczom i w łazience suszarka nie raz była przewracana, albo ubrania ściągane były na posadzkę... Ale teraz Dominika przyjechała więc nie wiem, czy dam radę działać dalej;-).

      Usuń
  17. Przepiękne pudełeczko i szkatułka cudna, mitenki śliczne, a deseczki rewelacyjne dobry wybór wiersza :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. I co. I zeżarło mi. Dziękuję za pamięć, poświęcony czas, wkład pracy i wrażliwość. Ciepło się na sercu robi.
    Pisałam już, że masz talent.
    I nie chodzi mi o walutę przed denominacji.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      I uściskuję:-)

      Usuń