poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Kolekcja rustykalna

... powstała na zamówienie p. Angeliki, której życzenie zawierało się w zdaniu - zdaję się na panią, może być kolor biały, łososiowy lub drewniany...


Nie muszę chyba dodawać, że takie zamówienia są najlepsze, bo dają fantazji najwięcej pola. Pani Angelika do kolekcji zamówiła Księgę Gości, której raczej unikam, ale tym razem postanowiłam podjąć wyzwanie:-).










Rustykalna kolekcja obejmuje:
1. Retro kufer na życzenia i koperty 30x20x13,5 cm
2. Kwadratowe pudełko na obrączki 11x11x5 cm
3 Spersonalizowane wieszaki na ślubną garderobę.
4. Księga Gości formatu A4, pozioma, z czarnymi kartkami

czwartek, 20 kwietnia 2017

Wielka frajda

... ale też spory stres wiązał się z tym zleceniem. Frajdę miałam, bo dałam się ponieść fantazji, a to zawsze jest szalenie przyjemny stan:-). Stres pojawił się w momencie, gdy uświadomiłam sobie, jak dalece ta fantazja odbiegła od pierwotnych uzgodnień. Praktycznie bez zmian pozostała jedynie grafika i dominujący kolor...


Na szczęście okazało się, że mimo wszystko udało mi się wpasować swoim rękodziełem w oczekiwania Klientki, a opinia, którą za tę pracę dostałam na moim fanpage'u, to prawdziwy miód na rękodzielnicze serce:-)






Zestaw ślubnych akcesoriów obejmuje:
1. Kuferek na życzenia i koperty 30x20x13,5 cm
2. Pudełko na obrączki 10x8x5 cm
3 Spersonalizowane wieszaki na ślubną garderobę.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Z jutową poduszeczką

Ostatnio trafiło mi się kilka zamówień na pudełeczka na obrączki, ale dla odmiany z jutową, a nie szydełkową poduszeczką. I dobrze, bo lubię jutę i miałam ochotę z nią także poeksperymentować:-).




Pudełka mają wielkość 10x8x4,8 cm.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Wróżka kopistka

Czasem czuję się jak wróżka, która spełnia życzenia:-). Niektóre życzenia są opisowe, inne bardziej konkretne - chciałabym, żeby wyglądało jak na zdjęciu... Często są to moje własne zdjęcia i wtedy jest mi szczególnie miło. A czasem są to zdjęcia znalezione w sieci... Spełnianie takich życzeń jest wyzwaniem. Bo zmusza mnie do myślenia, jak coś ze zdjęcia zrealizować w praktyce. Automatycznie szukam możliwości rozwiązania problemu i mam ogromną satysfakcję, gdy uda mi się osiągnąć oczekiwany efekt. Ale też taka działalność trochę mnie moralnie uwiera...

Hmmm... Z drugiej strony van Gogh ćwiczył technikę kopiując obrazy mistrzów...

A moje kopie, które robię na życzenie Klientek, jednak nigdy nie są tak całkiem dosłowne...

1. Pudrowa Niewinność, czyli pudełko na obrączki z dwiema przegródkami


2. Subtelna Romantyczność, czyli biały kufer na koperty i pudełeczko na obrączki z motywem róż


3. Serdeczny Kuferek dla Przyjaciół, czyli jedno z najmilszych zleceń, które wykonałam ostatnio dla blogowej przyjaciółki, znanej w sieci z pełnych humoru Potyczek nie tylko manualnych:-)


A co Wy myślicie o realizacji zleceń według nadesłanych zdjęć?

czwartek, 6 kwietnia 2017

Pudełeczka na obrączki

... zrobiłam tym razem nie pod zamówienie, tylko dla własnej fantazji. Żeby pokazać, że takie też mogę zrobić:-).




Są naprawdę małe (wymiary z zewnątrz 7x6x4 cm), ale moim zdaniem właśnie na obrączki idealne. I przyjemnie mi się pracowało bez żadnych wytycznych. W pracy na zlecenie właśnie to jest dla mnie najtrudniejsze i budzi najwięcej obaw - czy odpowiednio zrealizuję wizję Klientki. Czasem po prostu "nie czuję" wymaganej stylistyki... Ale z drugiej strony kusi mnie wyzwanie, żeby zrobić coś, czego sama nigdy bym nie spróbowała. Więc się podejmuję. A potem stresuję...

Ale nic to. Dobrze jest:-). A jeśli znajdzie się ktoś chętny na te właśnie pudełeczka, to będzie już nadzwyczajnie:-)

niedziela, 2 kwietnia 2017

Kufry, pudełka, skrzyneczki

... oraz wieszaki, czyli ślubne rękodzieło wciąż się tworzy.

1. Zestaw ślubnych akcesoriów: duża skrzynia na koperty (40x30x13,5 cm), pudełko na obrączki (10x8x5 cm) i wieszaki. Wszystkie napisy malowane.






2. Kuferek na koperty (30x20x13,5 cm) w szarościach z fuksjowymi akcentami. Napisy malowane.



A teraz słuchawki na uszy, muzyczka i rower. Pora na pierwszą w sezonie jazdę, bo pogoda jest taka, że grzech w domu siedzieć:-). Tęskniłam za tym.

A Wy? Też korzystacie?

środa, 29 marca 2017

Pożegnaliśmy Brendzię

Była częścią naszej Rodziny od prawie 13 lat. W ostatnich miesiącach coraz bardziej zniedołężniała i niepanująca nad własnym ciałem. Oswajaliśmy się z myślą, że wkrótce trzeba będzie podjąć tę najtrudniejszą decyzję. Ale liczyliśmy jeszcze na wspólną wiosnę i lato. Zastanawialiśmy się... może dopiero jesienią...

Ale to marzec. Mówią, że jak idzie marzec, to umrze niejeden starzec. Brendzia również nie wytrzymała wiosennego przesilenia. To był prawdopodobnie wylew. Albo udar. Gdy wróciłam z pracy zachowywała się nieswojo. Godzinę później przestała widzieć i nie potrafiła się podnieść. Wezwany lekarz powiedział, że rokowania nie są dobre, że można próbować, dać zastrzyk ze sterydów, wziąć do szpitala na intensywną terapię... Ale nie ma pewności, czy to pomoże i na jak długo. Czy jest sens narażać trzynastoletnią staruszkę na taki stres i cierpienie?

Stanęliśmy przed tym pytaniem wcześniej niż się spodziewaliśmy. Zupełnie niegotowi.

Lekarz nie naciskał. Nie śpieszył się. Cierpliwie badał Brendę i tłumaczył każdą z opcji. Pozwolił nam się zastanowić i pogodzić z nieuniknionym. I zdecydować.

Wczoraj wieczorem pożegnaliśmy Brendzię. Odeszła na swoim podwórku, wśród naszych pieszczot.


Mam nadzieję, że było Jej z nami dobrze. Tak jak nam z Nią. To była wyjątkowo mądra, łagodna i opiekuńcza piesa. Pozostanie w naszych sercach i pamięci.

sobota, 25 marca 2017

Kooperatywa Sztuk Różnych

... tak nazwałam swoją firmę. Bo łączę w swojej działalności szydełko z dekupażem, a dekupaż z fotografią... W ramach tej nazwy możemy robić z Dominiką całe mnóstwo różnych rzeczy. Wciąż planujemy i motywujemy siebie nawzajem (ona mnie bardziej - pisze do mnie wiadomości wielkimi literami i wykrzyknikami;-)). To szalenie ekscytujące:-).

A tymczasem wciąż się uczę, nabieram doświadczenia, ogłady i nieustannie gimnastykuję kreatywność, bo zlecenia podobne, ale bardzo się staram, by każde było inne.

1. Ślubne akcesoria. W pudełku na obrączki poduszeczka i serduszko wykonane na szydełku z białego kordonka. Wszystkie napisy malowane ręcznie farbą.





2. Pudełko na obrączki z szydełkową poduszeczką z bawełnianego sznurka, napis transferowany.


3. Pudełko na pendrive ze zdjęciami z sesji narzeczeńskiej. Na wieczku przetransferowane jedno ze zdjęć z sesji.


Momentami czuję się zmęczona. Bo pracuję na pełny zegar. I przytłoczona. Głównie presją czasu. I bardzo niepewna, jak moja praca zostanie przyjęta. Zawsze niecierpliwie oczekuję na reakcję. A gdy przychodzi kolejny mail od zadowolonej klientki, jestem już tylko uskrzydlona i dumna:-).

I biorę się za kolejne zlecenie. I cały cykl zaczyna się od nowa:-).