niedziela, 29 stycznia 2017

Nowe stare

... czyli wciąż przerabiam to, w czym nie chodzę...




To już moja druga rzecz w tym fasonie, wiosną zrobiłam sobie bluzkę. Niby model  ten sam, ale przerabiałam trochę inaczej. Za drugim  razem zmodyfikowałam to, co nie podobało mi się za pierwszym. I dalej nie jestem na sto procent zadowolona... Chętnie zobaczyłabym na żywo oryginalną robótkę i sprawdziła, czy faktycznie tak ma to się układać. Bo u mnie, od momentu gdy przestałam dodawać oczka, przód i tył układają się trochę w bombkę. Nie wiem, może tak ma być?



Ale i tak jest lepiej niż w ponchu a la Kuzmina... Tam coś nie tak zrobiłam z ramionami. Źle się układały. Ale fason wciąż mi się podoba i nie daje spokoju, więc kiedyś jeszcze pewnie do niego wrócę...


Przerobiłam też czarny komplet sprzed dwóch lat. Eksploatowałam go dość intensywnie, szczególnie czapkę, aż się rozwlekła tak, że nie dało się jej  nosić. Nowy komplet zrobiłam nieco inaczej. Czapka jest ciaśniejsza, a golf pojedynczy.


Może to urok nowości, ale obecna wersja bardziej mi się podoba:-).

34 komentarze:

  1. Bardzo fajne przeróbki. Komplet w warkoczyki uroczy.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Reniu świetne przeróbki! Bardzo mi się podoba ten fason nowego ponczo :) I całkowicie się zgadzam, co do nowego kompletu - te warkoczyki nadają uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka i komin zdecydowanie praktyczniejsze w nowej odsłonie:-). Dzięki!

      Usuń
  3. Piękne metamorfozy. Kocham czerń. Świetnie wyglądasz, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też całkiem lubię:-). Dzięki!

      Usuń
  4. Praca idzie pełną parą! A powiedz, czy wygodnie jest w takim swetro-ponczu? bo jakos wygląda tak, jakby miało się podciągać do góry przy każdym podniesieu rąk. Może to tylko tak wygląda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No podnosi się, jak to poncho... Ale po prostu noszę je w sytuacjach, które nie wymagają częstego podnoszenia rąk;-)

      Usuń
    2. no właśnie to podnoszenie się całości najbardziej mnie wkurza. masz rację, taki urok tego rodzaju udziergów... pewnie dlatego mam tylko jedno :)
      Twoje mieszanie włóczek wyglada jak najbardziej skomplikowany żakard,super! ...chyba, że faktycznie nim jest?

      Usuń
    3. Nie, to włóczka taka melanżowa:-). Przerabiałam ściegiem gładkim prawym, tylko przez środek przodu i tyłu biegną warkocze:-).

      Usuń
  5. A mi bardzo podoba się włóczka z swetra:) Piękne są te kolory:) Też mam kilka rzeczy do przerobienia:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też wciąż się podoba, dlatego przerobiłam, żeby nosić:-)

      Usuń
    2. Podrzucam Ci dwa linki do blogów:
      http://3sleeves.blogspot.com/
      https://ergahandmade.blogspot.com/
      Oba są ciekawe ale na drugim jest większa różnorodność wzorów. Ale uważaj bo oba wciągają:)A może już je znasz?

      Usuń
    3. Fajne, to drugie w szczególności, coś jak crochet moda http://crochetemoda.blogspot.com/, na którą lubię sobie zajrzeć:-).
      Dzięki!

      Usuń
  6. Bardzo udane i ładne przeróbki. Ponczo ma interesujący fason. A z czarnego masz po prostu nowy komplet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak:-). Bardzo dziękuję:-)

      Usuń
  7. Nowa wersja zachwyca! ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ponczo rewelacja! Sama pokusiłabym się na jego zrobienie! Przeróbki udane, to pewne! A nowości zawsze cieszą, pomimo włóczki z odzysku:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Bardzo dziękuję:-)

      Usuń
  9. Śliczne są te przeróbki. jestem zachwycona kolorami pierwszego wdzianka. Czapka wyszła idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znowu bardzo fajne przeróbki, chociaż poprzednia wersja poncza też mi się podobała. Jak zwykle, super stylizacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z poprzednią jeszcze będę eksperymentować, bo fason też mi się podoba, tylko coś popsułam przy ramionach...
      Dziękuję!

      Usuń
  11. Zawsze to co nowsze podoba się nam bardziej, a mnie podobają się obie wersje, ciekawy melanż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melanż piękny... Teraz trochę żałuję, że zrobiłam z tej włóczki sweter, bo myślę sobie, że kocyk byłby genialny:-)

      Usuń
  12. Po to czytam cudze blogi, żeby się zmotywować. Między innymi. Dzisiaj u Ciebie czuję przypływ sił kreatywnych. Zawsze jest coś, co można poprawić, przerobić, ulepszyć... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i polecam się:-)

      Usuń
  13. No i nie wiem, za którą wersją swetroponcza się opowiedzieć, tamta bardziej klasyczna, a nowa ma fason niezwykły: ten dół na boki lekko odstający daje kapitalny efekt. I włóczka fajna, i w ogóle bardzo super:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamten fason będę jeszcze ćwiczyć, bo nadal mi się podoba i wiem już nawet, co spruję, by potrenować;-)
      Dzięki!

      Usuń
  14. Super Ci wyszły te przeróbki :) Swetro ponczo ekstra

    OdpowiedzUsuń
  15. Reniu, lubię oglądać Twoje przeróbki i naprawdę bardzo podziwiam Twoją umiejętność tworzenia nowych fasonów! Poprzednia wersja bardzo mi się podobała, niestety, często tak jest, że człowiek coś zrobi a potem, w trakcie noszenia, widzi, że to coś jest jednak nie do końca wygodne...
    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, ale póki człowiek nie spróbuje, to się nie dowie i nie nauczy:-).
      Dzięki!

      Usuń