wtorek, 26 listopada 2019

Na roczek i na osiemnastkę

Kiedyś, dawno temu, dumając nad nazwą swojej wymarzonej firmy, wymyśliłam sobie Radosne Podarunki... Trochę szkoda, że nie przetrwała ani nazwa, ani firma... Znaczy się firma (w sensie zarejestrowanej działalności gospodarczej) mogłaby przetrwać, choć nazwę dla niej wymyśliłam w końcu całkiem inną (o TU o tym pisałam), ale obowiązki i koszty administracyjne tak mnie żyłowały pod każdym względem, że postanowiłam dać sobie z tym spokój. Nadal tworzę na zamówienia, ale teraz pod mniejszą presją i mniejszym kosztem osobistym. Za to z większą frajdą. Radosne podarunki na każdą okazję:-).

1. Album na zdjęcia Pierwszy roczek Olcia:





Album ma wymiar 16x20 cm i 22 karty (łącznie z okładkami)

2. Pudełko Dorosłego Człowieka - prezent z okazji osiemnastych urodzin:






Pudełko ma wymiar 30x30x13,5 cm.

niedziela, 17 listopada 2019

Kusy

... wyszedł mi ten urlopowy sweterek. Źle sobie rozplanowałam przepływ kolorów, źle oceniłam zużycie włóczki. Ale przecież pruć nie będę. To BABY MERINO z Dropsa! - kosztowała majątek (jak dla mnie), boję się ją zniszczyć. Zresztą... prucie jest związane z rozdzielaniem nitek, a do tego nie mam nerwów. Po prostu zamówiłam już kilka dodatkowych motków i będę sztukować długość. A tymczasem jest jak jest - sesja na gorąco, sweterek ledwie wczoraj zjechał z drutów, a dziś trafiły się idealne warunki na fotograficzny plener w lesie więc skorzystałam:-).




Sweterek robiony bezszwowo od góry, podwójną nitką Baby Merino (Drops) - 175m/50g.
Zużycie (na razie): 3 motki jasny szary, 4 motki szary, 3 motki grafitowy.
Druty 6 mm.

PS. Baby Merino jednak też drapie. Nie bardzo - sweter założyłam tylko na podkoszulek (a więc praktycznie gołe ręce, ramiona i dekolt!) i spokojnie daje się go tak nosić - ale czuję dzianinę na skórze. Może to kwestia wzoru? Ścieg francuski nie należy do gładkich, więc może drapać fakturą... A może dlatego, że jest jeszcze przed praniem? W każdym razie i tak jestem tą włóczką, tą WEŁNĄ, zachwycona - założyłam na gołą skórę i przeżyłam ponad godzinę bez uporczywego pragnienia jak najszybszego przebrania się:-).

piątek, 1 listopada 2019

Złota jesień

... czyli wybrane kadry z września i października, czyli kolejne dwa miesiące wyzwania Projekt365 są już za mną. Czas leci naprawdę błyskawicznie.





































Zostało mi tylko cztery miesiące... Trochę narzekałam, marudziłam, ale w sumie fajnie mi z tym wyzwaniem:-)