... bo już naprawdę wymiękam z tą swoją dzianiną, którą od samego początku nazwałam "Mrożone jagody", bo też naprawdę ta włóczka ma taki kolor i tak się skrzy, że to najlepsze porównanie, i tak mi się podoba, że nie potrafię z niej zrezygnować mimo, że każda zrobiona z niej rzecz, w jakiś sposób mi nie leży.
Pierwsza wersja była ciasna i gryząca w każdym elemencie - zarówno w korpusie, jak i w plisach wydzierganych z alpaki i moheru, szczególnie plisa przy szyi była nie do zniesienia.
Dlatego w drugiej wersji usunęłam plisy, a kosztem skrócenia rękawów poszerzyłam korpus. Miałam wtedy fazę na bezrękawniki, która dość szybko mi jednak minęła i krótkie rękawy zaczęły mnie wnerwiać.
Powstała trzecia wersja z bombkowymi rękawami i częścią spódniczkową, która jednak od początku mi nie grała. Nie wiem... może to kwestia proporcji.
Pomyślałam... a może baskinka? W końcu TEN sweterek, już ponad trzyletni, wciąż noszę i uwielbiam. No to sprułam ściągającą plisę, podwinęłam pod spód i podszyłam tworząc falbanę i oto jest wersja czwarta. Proporcjonalnie wygląda jakby lepiej, ale co z tego, jeśli nie wiem jak to nosić. Nie umiem tego swetra połączyć z niczym ze swojej szafy. Po przymierzeniu chyba wszystkiego, co miałam uznałam, że najlepiej wygląda z pospolitymi legginsami, więc takie są zdjęcia, ale powiedzcie co myślicie, bo chyba znów sweter powędruje nienoszony do pawlacza;-(
Poza tym muszę powiedzieć, że grudzień z dłuuuuuuugimi, ciemnymi wieczorami jest SUPER. Można dziergać, rysować, czytać... i to całymi godzinami po pracy, bez wyrzutów sumienia, że robota jest na podwórku do zrobienia ;-)








Długa czarna wąska spódnica.
OdpowiedzUsuńNo takiej akurat nie mam, ale dzięki, będę wiedzieć czego szukać w sklepach👍 choć z doświadczenia wiem, że w sklepach jest wszystko oprócz tego, czego akurat się potrzebuje🤪
UsuńTak, zdecydowanie czarna wąska spódnica, niekoniecznie długa, może być mini.
UsuńDla mnie ekstra, masz figurkę i pięknie to wygląda, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTeraz sweterek nietuzinkowy. Rękawy niespotykane w takiej wersji a baskinki też nie widziałam w innych sweterkach. Zdecydowanie wąski dół nie przyćmi jego piękna. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńPodobała mi się bomberkowa trzecia odsłona, ale czwarta baskinkowa też jest super. Najważniejsze: jak Ty się w tej wersji czujesz.
OdpowiedzUsuńTo jest cudne w naszej dziewiarskiej pasji, że można przerabiać prawie bez końca.
Ciekawa jestem, czy pastanie wersja piąta, szósta...? I czy historia zatoczy koło i wrócisz do wersji pierwszej?: -):-):-)
Ostatnia wersja jest faktycznie najładniejsza. Świetnie pasuje do legginsów. Jesteś szczuplutka i bardzo zgrabna, toteż pięknie wyglądasz.
OdpowiedzUsuńnajlepiej będzie ze spodniami lub legginsami bardzo fajnie wyszedł sweterek
OdpowiedzUsuńDobry zestaw, nie trzeba kombinować :) Radosnych Świąt, pomyślności w Nowym Roku. Niech się darzy najlepsze
OdpowiedzUsuń