Dynia jest bania wielgachna,
dynia jest owoc obszerny,
choć mało kalorii posiada,
mało kto dynię doceni.
Więc wołam: Niech każdy pamięta,
że wartość dyni jest niepomierna!
Kochajmy dynię dziewczęta,
kochajmy do jasnej anielki!
Dyniowa parafraza wierszyka O wróbelku, powstała na skutek entuzjazmu, którym ostatnimi czasy zapałałam do dyni właśnie:).
Od lat próbowałam się z dynią zaprzyjaźnić, jednak wszelkie podejmowane przez mnie próby jej obłaskawienia kończyły się kulinarną porażką. Wyzwaniem był już sam etap przygotowawczy, znaczy rozkrojenie i obranie giganta. W konsumpcji było zaś jeszcze gorzej - mdły smak, dziwny zapach i ilości nie do przejedzenia...
Już miałam uznać, że w dyni, prócz walorów estetycznych, nie ma niczego dobrego, gdy natknęłam się na kilka pobudzających smakową wyobraźnię przepisów i postanowiłam dać dyni ostatnią szansę...
I tym razem dynia zrobiła nam niespodziankę i smakowała w każdej postaci, bez wyjątku:)
A kosztowaliśmy jej w postaciach następujących:
- zupa dyniowo-kurkowa z inspiracji Magoty (nawet kilka razy! - pyszna zarówno z ziemniakami, jak i bez, a mamy zamiar wypróbować jeszcze z soczewicą; smakowała wszystkim, ale szczególnie mąż w niej zagustował),
- ciasto dyniowe z kruszonką (tutaj o nim pisałam, a stąd wzięłam przepis),
- dynia Hokkaido faszerowana mięsem i orzechami - w naszej wersji nieco mniej ozdobna, ale i bez dekoracji była przepyszna:)
A kosztowaliśmy jej w postaciach następujących:
- zupa dyniowo-kurkowa z inspiracji Magoty (nawet kilka razy! - pyszna zarówno z ziemniakami, jak i bez, a mamy zamiar wypróbować jeszcze z soczewicą; smakowała wszystkim, ale szczególnie mąż w niej zagustował),
- ciasto dyniowe z kruszonką (tutaj o nim pisałam, a stąd wzięłam przepis),
- dynia Hokkaido faszerowana mięsem i orzechami - w naszej wersji nieco mniej ozdobna, ale i bez dekoracji była przepyszna:)
- surówka z dyni w wersji wytrawnej (ze śmietaną i koperkiem),
- surówka z dyni i jabłek po mojemu (bo ta wytrawna nie do końca przypadła mi do gustu).
Skład: dynia, jabłko, pokrojone drobno pestki dyni oraz suszona żurawina. Po mojemu, to niczym nie trzeba już doprawiać, ani solą, ani cukrem, ani niczym kwaśnym. Surówka wychodzi odpowiednio słodka, bardzo soczysta i chrupiąca:)
- ciasto dyniowe z imbirem
Z oryginalnego przepisu darowałam sobie jedynie tę polewę z białej czekolady. Na pewno byłaby pyszna, ale zdecydowałam się jednak na nieco mniej słodyczy;)
Nie wiem, czy to my dojrzeliśmy wreszcie do smaku dyni, czy po prostu znaleźliśmy dla niej właściwe potrawy... W każdym razie po ostatnich doświadczeniach stwierdzam z całą pewnością:
DYNIA JEST PYSZNA!
A poza tym ma mnóstwo właściwości, które korzystnie wpływają na nasz organizm. Powtarzam za Poradnikiem Zdrowie: dynia jest niskokaloryczna (28 kcal w 100g), bogata w B-karoten, ma sporo potasu, wapnia, fosforu i witamin z grupy B. Pomaga w odchudzaniu i leczeniu nadciśnienia. Działa odkwaszająco na organizm, wzmacnia układ odpornościowy. Nawet po ugotowaniu nie traci cennych właściwości. Najlepiej jeść dynię dojrzałą, pięknie wybarwioną - im bardziej pomarańczowy miąższ, tym więcej witamin B1, PP i karotenu. Ze względu na wysoki indeks glikemiczny (IG=75) nie jest wskazana dla diabetyków. Wyczytałam też, że pomaga w leczeniu pewnych rodzajów zaparć, a także jest zdrowsza od marchewki, bo nie absorbuje z gleby azotanów.
Jednym słowem - dynia rządzi!:)
Jednym słowem - dynia rządzi!:)
