Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 sierpnia 2018

Album

...z okazji przejścia na emeryturę, dla miłośników podróży, zrobiłam w tempie ekspresowym, bo taka była potrzeba, a tworząc go myślałam sobie, że bardzo, ale to bardzo chciałabym być na miejscu tych emerytów... Albo innych, na przykład mojego Wujka i Cioci - zapalonych rowerowych podróżników, którzy bez żadnej presji czasu i bez planowania, wyjeżdżają sobie, kiedy chcą, gdzie chcą, i którędy chcą. Jadą ile im się chce, a gdy im się nie chce, to rozbijają namiot i odpoczywają, burze przeczekują na przystankach, chłoną przyrodę i piękno polskich krajobrazów, wracają zmęczeni, ale zrelaksowani jednocześnie... Mam nadzieję, że na emeryturze będziemy tacy jak oni:-).

Oby do emerytury!






Album ma wymiar 30x30 cm i liczy sobie 22 karty (w tym 2 okładki).

środa, 28 sierpnia 2013

Bywało różnie

... nie zawsze romantycznie, nie zawsze kolorowo, nie zawsze szczęśliwie. Jednak z biegiem lat rozmazują się ostre kontury zdarzeń, ścierają wszelkie kanty i wygładzają rysy. Wspomnienia, nasączone sentymentem do przeszłości, wyświetlają się w myślach miękko i ciepło, a przede wszystkim z głębokim przekonaniem, że nie było tego złego...

Dlatego dziś, w naszą okrągłą, dwudziestą rocznicę mogę powiedzieć - nie zamieniłabym minionego czasu na nic innego! I bardzo, ale to bardzo cieszę się, że jesteśMY.

Dla uczczenia rocznicy zrobiłam kolaż:

Wykorzystałam w nim nasze zdjęcia z różnych czasów oraz fragmenty utworu Agnieszki Osieckiej:

We Dwoje

Zatrzymaj się chmuro nad nami,
Zatrzymaj się Boże oko,
W twoich gotykach jest dal za dalami,
A u mnie w duszy - wysoko...

Zatrzymaj się chmuro gdy możesz,
I schowaj nas w ciepłym zmroku,
W twoich dolinach jest pięknie i dobrze,
A u mnie w duszy - niepokój...

W pokoju, za szafą, przy matce - we dwoje.
Nad wodą - przygodą, na kładce - we dwoje.
Przez bary - koszmary, ulice, bez żadnych pieniędzy na styczeń...
W czekaniu na gwiazdę, na sygnał, na znak, we dwoje, we dwoje - bo jak?

Zatrzymaj się chmuro nad nami,
Zatrzymaj się Boże serce.
Teraz, gdy chcemy, to już mamy.
Czy wolno jeszcze chcieć więcej?!

W salonie rzeźbionym stylowo - we dwoje.
W rozmowie z angielską królową - we dwoje.
W podróży przez porty i dale, i w tangu, przez rauty i bale...
W godzinie, gdy zegar powtarza tak...tak... We dwoje, we dwoje - bo jak?

Zatrzymaj się chmuro nad nami,
Zatrzymaj się Boża łąko,
Otul niebiesko - białymi trawami
Wyschnięte maki i kąkol...

W siwiźnie koloru popiołu - we dwoje.
W samotnym siadaniu do stołu - we dwoje.
W podróży przez grypy i zdrady,
Przez burze i deszcze i grady,
W nadziei, że warto, że jednak, że tak,
We dwoje, we dwoje, we dwoje...

Bo jak? 

wtorek, 30 października 2012

Decu-scrapowa ramka rocznicowa

Dostałam zlecenie na zrobienie ramki z okazji 25-lecia małżeństwa.

Jakoś te wszystkie róże, aniołki, serduszka i inne miłosne atrybuty, niespecjalnie mi pasowały do tak poważnej, bądź co bądź rocznicy, dlatego zdecydowałam się na bardzo oszczędne dekoracje.


Ramka została pomalowana bejcą, a następnie, techniką suchego pędzla, kremową farbą akrylową. Oczywiście wciąż zapominam, że przed nałożeniem farby, powinnam zabezpieczyć bejcę warstwą lakieru, w przeciwnym wypadku, przy końcowym lakierowaniu, zawsze puszcza kolor i zupełnie już niepotrzebnie zabarwia mi powierzchnię. Czasami daje to ładny skutek, tym razem jednak trochę się napracowałam, by "suchym pędzlem" uzyskać określony poziom wybarwienia, który lakierowanie kompletnie zniszczyło i musiałam malować od nowa. Oczywiście poprawki nigdy nie są już odpowiednio zadowalające...


Do dekoracji wykorzystałam drewniane elementy, które pomalowałam kremową farbą akrylową, a następnie okleiłam motywem serwetkowym. Wszystkie gotowe elementy postarzyłam tepując patyną, polakierowałam i, za pomocą wikolu, przykleiłam do ramki.


Napisy początkowo planowałam wykonać ręcznie, ale pędzelkiem nijak mi to nie wychodziło, zaś marker w odpowiednim kolorze był niedostępny. Dlatego ostatecznie literki zrobiłam ze starej tapety (ma fajną fakturę), którą również pomalowałam patyną. Samokrytycznie przyznaję iż jest to najsłabszy punkt mojej pracy, bo literki są za duże, choć i tak z trudem je wycinałam (mają niecały centymetr wysokości). Ale bez tego tekstu prezent nie miałby tak osobistego charakteru, a na tym właśnie szczególnie zależało zleceniodawczyni.


Nie lubię być nie w pełni zadowolona ze swojej pracy, zwłaszcza, gdy robię coś na zamówienie, ale trudno. Mam jedynie satysfakcję z tego, że znów popróbowałam czegoś nowego i uzyskałam całkiem sympatyczny efekt łącząc decoupage z techniką scrapbookingu.

sobota, 20 marca 2010

Ramka

Dziś odwiedziła mnie bratanica mojego męża i razem postanowiłyśmy zrobić ramkę. Ja mierzyłam i przycinałam, natomiast wszystkie dekoracje są dziełem małej artystki.

Oto efekt naszej pracy:


niedziela, 26 lipca 2009

Oprawa dla wspomnień

Przez ostatni tydzień pracowałam nad albumem z wakacji. Zdecydowałam się na gotowy album z czarnymi kartkami. Dominujące kolory: odcienie różu i fioletu, biel, i czerń oczywiście.

W trakcie pracy skończył mi się biały żelopis, którego to produktu w lokalnych sklepach papierniczych nie znają, musiałam więc złożyć zamówienie przez internet. Ale wreszcie dziś album jest gotowy. Zostało mi kilka wolnych kartek, w sam raz na zdjęcia z Bieszczad, gdzie wybieramy się w jeden z sierpniowych weekendów.

Oto moje piękne wspomnienia w adekwatnej oprawie:




wtorek, 12 maja 2009

Albumy

Już jakiś czas temu skończyłam albumy dla bratanków. W sumie ozdobiłam 201 stron. To było naprawdę wyczerpujące, ale też dające wiele satysfakcji zajęcie. Przy pracy z przyjemnością wspominałam wspólnie spędzone chwile. Myślę sobie, że chłopcy mieszkali z nami w najfajniejszym okresie ich dzieciństwa - nie byli już całkiem mali, ale też niespecjalnie duzi. Mogliśmy się cieszyć ich dzieciństwem zanim weszli w wiek szkolnych obowiązków. Byli beztroscy, weseli i ciekawi świata, a my odkrywaliśmy ten świat na nowo ich oczami.

Mam nadzieję, że oglądając swoje albumy chłopcy, z równą przyjemnością co my, będą się cieszyć wspomnieniami.
Oto kilka stron z albumu Oskarka:





oraz z albumu Konradka:



sobota, 27 grudnia 2008

Zdążyłam:)

No i ze wszystkim się udało. Dziś jest sobota, czyli dokładnie połowę wolnych dni mam za sobą i zrobiłam już wszystko, co sobie zaplanowałam. Ale od początku.
Najwięcej problemów miałam z mini-albumikiem dla bratanicy mego męża. Nie wiem dlaczego, ale nie kleiła mi się ta robota od początku. Może dlatego, że to już mój trzeci mini-album? Na szczęście obdarowana, a także jej rodzice byli z niego bardzo zadowoleni. Oto on:


Wiem, że zdjęcia są fatalne; robiłam je przy sztucznym świetle, na dodatek musiałam użyć lampy i to niestety widać:(, ale trudno.
Moja bratowa zażyczyła sobie jakiejś pamiątki ze ślubu. Podobały jej się moje mini-albumiki dla bratanków, poprosiła o coś podobnego, ale ja mam już dość tego rodzaju rękodzieła. Chyba przedawkowałam mini-albumy:). Kupiłam drewnianą ikonę i zrobiłam coś takiego:


Jestem bardzo zadowolona z tej pracy. Robiłam ją z wielką przyjemnością. Nawet wierszyk specjalnie dla nich wybrałam. Mam nadzieję, że im się spodoba.

Joanna Brzostowska

Nie rozłączą nas
Nie rozłączą nas pożegnania:
wracamy do siebie zawsze.
Mądre są nasze serca
i od myśli stokroć łaskawsze. Przejechaliśmy lekkomyślnie
jeszcze jedną szczęścia stację.
Byłam winna?
Gniewasz się na mnie?
Oboje mieliśmy rację.
Gdy się kocha
wszystko jest prawdą.
Nawet kłamstwo w prawdę się zmienia.
Ginie przepada żal
od jednego uściśnienia.
Lecz nie można błądzić na wichrze
by tej prawdy słowa usłyszeć.
Skryć się trzeba w domu wieczorem
i we dwoje wtulić w ciepło i ciszę.
Na prośbę koleżanki zrobiłam też obrazek w odcieniach niebieskiego, do pokoju jej córki:


No i to byłoby na tyle z mojej "urlopowej" twórczości.

sobota, 6 grudnia 2008

Wyższy poziom wtajemniczenia

Próbuję wejść na wyższy poziom wtajemniczenia w blogowaniu i zamieścić kilka zdjęć z rzeczami nad którymi ostatnio pracowałam. Będą to dwa wakacyjne minialbumiki dla moich bratanków, zrobione z połączonych harmonijkowo rzemyczkami drewnianych podkładek pod kubki (inspiracja tutaj) oraz rameczki, które zrobiłam przedwczoraj dla mojej mamy. Rameczki takie jednorazowe raczej, bo z naklejonymi na stałe zdjęciami. To jest moja pierwsza przygoda ze scrapbookingiem, a ponieważ ta technika jest niezwykle wciągająca, na pewno nie ostatnia.