niedziela, 16 czerwca 2013

Słoneczne

... kolory nie są moimi ulubionymi, jeśli chodzi o ubrania. Ale i tak spodobał mi się patchworkowy top z tej gazetki. Spodobał mi się tym bardziej, że byłam w posiadaniu niemal identycznych, co w oryginale, kolorów włóczek, na które już od dawna nie miałam żadnego pomysłu;)


Pojedyncze motki Elian Nicky (100% akryl), w różnych kolorach, kupiłam już dawno temu z przeznaczeniem na dziergane ramki. Ale w międzyczasie koncepcja wystrojowa się zmieniła i pomysł z ramkami upadł. Włóczki pozostały. Powoli wyczerpywałam ich zapas do różnych przedsięwzięć. Z bardziej stonowanymi kolorami poszło łatwo - dla bratanka zrobiłam zapinane do paska etui na komórkę, dla siebie skarpety do ćwiczeń... Cieszę się, że wreszcie i te najjaskrawsze znalazły swoje przeznaczenie:)


Oczywiście nie obyło się bez zmian wobec oryginału - moje kwadraty wychodziły nieco mniejsze więc musiałam zwiększyć ich ilość. No i na cztery elementy brakło mi włóczki, i musiałam je dorobić w innych odcieniach. Ale to nic - dzięki temu topik i worek (model z Sandry Extra. Szydełkowe Trendy nr 1/2010) mogą stanowić komplet:)


Elian Nicky jest przemiłą w robocie włóczką. Z wyglądu przypomina bawełnę, ale jest od niej lżejsza i miększa. Szydełkuje się z niej perfekcyjnie.


A ponadto łatwo się pierze, błyskawicznie suszy i naprawdę świetnie nosi:)

41 komentarzy:

  1. Rewelacyjny topik :)) I świetnie się komponuje z workiem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo właśnie się bałam, żeby z tymi żółciami nie namieszać:)

      Usuń
  2. Mnie kolory jak najbardziej się podobają... Topik super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie teraz, na gotowej rzeczy, również się podobają, ale w motkach kompletnie nie widziałam tych kolorów dla siebie.
      Dzięki:)

      Usuń
  3. Bardzo fajny topik :). Elian Nicky to chyba jedyny akryl jaki lubię. Jakiś taki mało akrylowy jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ale w praniu akrylowatość Nicki czuć było już wyraźnie:) No i to, że topik wysechł błyskawicznie, to też charakterystyczna cecha tego materiału...

      Usuń
  4. Wyszło bardzo ładnie. Do tego kolory jak najbardziej na lato! i oczywiście wykorzystanie zalegających włóczek na pewno Cię ucieszyło. Same plusy!
    A ciekawe dlaczego nie przepadasz za takimi kolorami? U mnie w szafie tylko jedna sukienka ma odcienie żółtego, natomiast nie ma wśród mojej garderoby ani pomarańczów, ani beżów, ani innych tego typu "słonecznych" kolorów. A podobno nam, z ciemnymi włosami, pasowałyby.


    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dokładnie tak - same plusy!
      A dlaczego nie przepadam? Nie mam pojęcia. Chyba jakieś uprzedzenia, bo teraz gotowa bluzeczka bardzo mi się podoba, ale gdyby nie chęć zużycia posiadanych materiałów, to w tych kolorach z własnego pomysłu nigdy nic bym dla siebie nie wymyśliła. Motki w tych kolorach zawsze omijam szerokim łukiem:)

      Usuń
  5. Bardzo oryginalny komplecik sobie wydziergałaś:)Pięknie się prezentuje na właścicielce:) życzę pogody i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło, pogoda dopisuje, oby jak najdłużej:) Tobie również dużo słońca, żeby Ci ogród kwitł bez końca:)

      Usuń
  6. Świetna bluzka Ci wyszła i wspaniale w niej wyglądasz. A z torebeczką tworzą znakomity, letni komplet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Antonino! I cieszę się, że z przypadkowych włóczek udało mi się zrobić taki letni komplecik, i że to widać:)

      Usuń
  7. Mandarynkowo-pomarańczowo czyli zdrowo i smacznie, pod warunkiem, że się nie jest uczulonym na cytrusy :)) Ja lubię żółty(bardzo!), a z beżami ładnie sie zlewa. Hipisówa z Ciebie! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mandarynkowo-pomarańczowe (i bananowe) najbardziej lubię sałatki i tego będę się trzymać, choć z drugiej strony, to po raz kolejny przekonuję się, że czasem warto spróbować coś, czego się na ogół unika, bo efekty bywają zaskakująco satysfakcjonujące:)
      Mam duszę hipiski więc szczególnie dziękuję za Twoje ostatnie słowa:)

      Usuń
  8. Bluzeczka jest boska, takie kolory chyba każdemu pasują. Jednak muszę pochwalić twoje obuwie. Uwielbiam takie sandały. Zdradzisz markę?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję! Sandałki bezmarkowe, kupione w ub. roku w sklepie z tanim obuwiem. Mam do takiego fasonu ogromną słabość, są wygodne do wszystkiego - do chodzenia, na rower i do samochodu:) No i dodają centymetrów:) Wczoraj zobaczyłam w sklepie, na wystawie, takie w kolorze starego złota... nie wiem do czego mogłabym je założyć, ale moją pierwszą myślą było, że muszę je sobie kupić! A przynajmniej zmierzyć:)

      Usuń
  9. Świetna jest bluzeczka podobają mi się takie kolory na lato w sam raz pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiu! W tej bluzeczce rzeczywiście od razu poczułam się bardziej letnio i wakacyjnie:)

      Usuń
  10. genialnie wyglądasz w tej bluzce! :-) osobiście za takimi nie przepadam, bo u mnie ażurki i koronki podkreślają wszelkie niedoskonałości figury, ale Twoja figura jest doskonała! :-)
    z zestawu zatem ukradłabym worek, który jest obłędny! :-)
    wielki buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Worek większy byłby fajniejszy, ale tylko na taki mini starczyło mi włóczki:) Ja tak uwielbiam ażurki i falbanki, że chyba nic by mnie nie powstrzymało przed ich noszeniem;)
      Dzięki!

      Usuń
  11. I lato już się może spokojnie zaczynać. Z taką słoneczną ozdobnością śmiało możesz zaczynać sezon urlopowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że dla mnie sezon urlopowy już się skończył... Teraz oddech (i słońce) łapać będę tylko w weekendy... i tak aż do listopada... Ufff na samą myśl czuję się zmęczona;/ Ale trudno, kolorowe ozdobności będą moją chromoterapią;)

      Usuń
  12. Jaka Ty jesteś zdolna!. Też bym tak chciała.
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo mi miło:) Ale prawdę mówiąc wydaje mi się, że to kwestia treningu, a nie zdolności:)

      Usuń
  13. Moim zdaniem rewelacja :) Fantastyczna bluzeczka! Wyglądasz w niej niesamowicie dziewczęco :) Naprawdę brak słów jaka jest śliczna! Ja też chcę taką :) Muszę dostać tę gazetkę!!! Dzięki też za recenzję włóczki!!! Takie informacje są dla mnie zawsze bardzo cenne :):):) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już stara gazetka, ale pewnie można ją kupić w wydawnictwie, jako wydanie archiwalne. Jednak jeśli byś chciała, to mogę Ci wysłać schemat i opis wykonania mailem:)
      Pozdrawiam słonecznie i dziękuję!

      Usuń
    2. Oj poproszę Reniu :):):) Kochana jesteś :) Widziałam, że tamtą różową bluzeczkę też możesz wysłać :) Jak fajnie!!! Dzięki ogromne!!! Nie spieszy się, wyślij jak będziesz po prostu mogła :)

      Usuń
  14. Śliczna bluzeczka, a Ty w niej wyglądasz wprost szałowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładna kolorystyka, bluzeczka wyszła świetnie, a torebka-worek bardzo dobrze uzupełnia całość. Ogólnie cały zestaw taki słoneczny i optymistyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W trakcie szydełkowania tak sobie właśnie ten topik wyobrażałam - w pełnym słońcu:)
      Dzięki!

      Usuń
  16. Też bardzo lubię wykorzystać do końca coś co się poniewiera na zasadzie - a może jeszcze się przyda do czegoś. I jak widać zasada się sprawdza u Ciebie też bardzo zgrabnie i uroczo. No może czasami trzeba poczekać kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy chomik lubi wykorzystywać takie zalegające zapasy:) A żebyś widziała jaki mój mąż jest uradowany, gdy ze swojej "skrzyni skarbów" wygrzebie, na przykład, jakiś stary kondensatorek, który właśnie idealnie mu pasuje do jakiegoś nowego sprzętu:)

      Usuń
  17. Bardzo modne kolorki w tym sezonie, więc idealnie się wpasowałaś, hihi. Z resztą bardzo twarzowe i moim zdaniem świetnie w tym topiku wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Magotko:) Nie ma to jak przypadkowe wpasowanie:) Choć podobno Freud twierdził, że przypadki nie istnieją;)

      Usuń
  18. Oczywiście, że przypadki nie istnieją.. :-) Bardzo fajnie wyszło, zarówno kolor jaki fason. Ja nadal nie bardzo wiem jak te kwadraty łączyć więc przerzuciłam się obecnie na szale. Jednak jak patrzę na Twój wyrób to mam ochotę do nich wrócić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamaro, dziękuję:)
      Dla mnie największym odkryciem było, że elementy łączy się ostatnim okrążeniem. Jestem samoukiem robótkowym, wszystkiego uczyłam się z opisów w gazetach, więc jak w gazecie było "połączyć wszystkie elementy", to je na końcu próbowałam łączyć - to był koszmar, na dodatek zawsze zakończony porażką... Aż w jednym opisie (mojej pierwszej firanki) natrafiłam właśnie na przepis łączenia w ostatnim okrążeniu. No i teraz wszystko idzie jak trzeba:)

      Usuń
  19. Widziałam na żywo, więc mogę tylko potwierdzić, że jest bardzo twarzowy, bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego twarzowy, że ażurowy:)
      Dziękuję:)

      Usuń
  20. Bardzo miły klimat...mówię o bluzeczce. Utrzymana w bardzo "ciepłej" tonacji, efekt uspokajający. Podoba mi się. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń