niedziela, 29 października 2023

Słoneczny sweter

… w sam raz na słoneczną niedzielę w lesie😊







Zrobiony z kilku nitek: puszystego beżowego akrylu, lnianego zgaszonego pomarańczu i bawełny khaki. Bardzo lekki, trochę kłujący… jeszcze nie zdecydowałam, czy zostanie ze mną na dłużej…

niedziela, 22 października 2023

Beż czy bez?

Tak sobie myślę… chyba ulubiony kolor nie zawsze sprawdza się w ubraniach…🤔

Moimi ulubionymi kolorami zawsze były odcienie różu i filoletu. Jestem bardzo wrażliwa na te barwy w tym sensie, że zawsze zwracają moją uwagę i chcę je mieć, bez względu na to co sobą reprezentują - koc, kubek, poduszka, ubranie, świeczka…. Włoczki. Tak, włóczki szczególnie, dlatego najwięcej dzianin mam w tych kolorach, a przy mojej cerze naczynkowej, która objawia się wiecznie czerwoną buzią, wcale mi one nie służą. Tak myślę.

Z zaskoczeniem zaś zauważyłam, że służy mi beż i tym podobne barwy, których wcześniej nie zauważałam. 







Na pewno nie porzucę bzowych, ale beż, brąz, khaki… już nigdy nie będą dla mnie bezbarwne:-) 

niedziela, 15 października 2023

Niedzielna kumulacja

Najbardziej lubię niedzielę, po której mam wolny poniedziałek, w drugiej kolejności tę, po pracującej sobocie - jak dziś. Dziś na dodatek jest niedziela wyborcza. Byłam, zagłosowałam i jestem pełna nadziei! To też sprawia, że ta niedziela jest lepsza od innych. W poniedziałek mogę obudzić się w nowej, wierzę że w lepszej, rzeczywistości… Dlatego nie zamierzam słuchać, ani oglądać, ani czytać żadnych wieczorów wyborczych. Chcę położyć się dziś spać w radosnym i pełnym nadziei nastroju. Chcę, by to uczucie trwało jak najdłużej.

I byliśmy w lesie - zabrałam na spacer sukienkę/tunikę. Prawda, że na człowieku prezentuje się korzystniej niż na wieszaku?









Tunikę dziergałam w trzy nitki: kolorowo-melanżowa bawełna, cienka bawełna khaki oraz jasno zielony len. Len jest trochę szorstki, więc nie jest to w stu procentach komfortowa dzianina, ale jest ok - bez problemu daje się nosić na gołą skórę😊

Przepraszam, że nie odpowiadam na komentarze… Mogę odpowiadać tylko jako anonimowy użytkownik, nie wiem dlaczego, nie mogę się zalogować w sekcji komentarzy. Czy tylko ja mam odczucie, że blogger robi się coraz trudniejszy w obsłudze?

Dobrego wieczoru i niech to będzie noc spełnionych nadziei na lepszą przyszłość😊

niedziela, 8 października 2023

Jesieniara

Nie żebym była fanką jesieni, ale pierwszy tydzień października był dla mnie fenomenalny. Po pierwsze - pogoda była bardzo łaskawa, wtorek z najwyższą październikową temperaturą w historii pomiarów (cieszyłabym się bardziej, gdybym nie wiedziała z czego to wynika i jakie mogą być konsekwencje). Po drugie - Brat przyjechał! Po trzecie - wzięłam sobie dwa dni urlopu i korzystając z pogody porządkowałam działkę przed zimą (miałam takie flow w czwartek, że zapomniałam o piciu i jedzeniu, co potem przypłaciłam migreną)…






Pierwszy i trzeci sweterek są z najnowszej kolekcji, środkowy pokazywałam już rok temu o TUTAJ

A w piątek zrobiliśmy sobie rodzinne ognisko z pieczonymi ziemniakami!


No naprawdę to był piękny tydzień!

I teraz mam doła, że się skończył😢

poniedziałek, 2 października 2023

Siedem

… tyle dzianin powstało w czasie, gdy nie blogowałam, akurat tyle, ile słupków na światełka wokół ogniska, więc dziś sesja wieszakowa na słupkach:-)



1. Bawełna z bambusem, uwielbiałam wiosną, nosi się świetnie, bardzo udany;-)



2. Len, bawełna, akryl. Gdy go skończyłam, zrobiło się już za ciepło. Mierzyłam, więc wiem, że na człowieku wygląda lepiej jak na wieszaku, ale jeszcze nie było okazji ponosić.



3. Bawełna, wiskoza, len, czyli Bella z Dropsa - ufok zaczęty chyba 3 lata temu, uff, wreszcie powstał. Co więcej - noszony z przyjemnością i satysfakcją:-)



4. Bawełna, len, akryl - podobny fason jak powyżej i podobnie mógłby zostać ufokiem, bo dał mi w kość. Robiłam, prułam, zmieniałam kolory i koncepcje. Ostatecznie jest, jak jest, jestem zadowolona, choć irytuje mnie, że się skręca. Pomarańczowa włóczka, głównie len, myślałam, że przerabiana w rzędach będzie ok, ale nie - nadal się skręca



5. Bambus. Wyrób spontaniczny. Ani raz nie noszony. Dziwny. Oczekiwałam, że będzie lejący, ale jest chyba za bardzo… Nie wiem czy przetrwa.



6. Akryl, len, bawełna. Z opisu z Dropsa. Ładny, podoba mi się fason, ale gryzie, szczególnie pod szyją. Jeszcze nienoszony, więc nie wiem, czy tak zostanie, czy znajdę sposób na zmianę problematycznego dekoltu. 



7. Akryl, dralon, wiskoza. Cudownie miękki i milusi, zrobiłam go w tydzień, na drutach 6,5 mm i nie mogę się doczekać, by ochłodziło się na tyle, bym mogła zacząć go nosić:-)



A w ramach podsumowania zapraszam na krótki filmik😁