niedziela, 1 grudnia 2019

Mój brat i ja

... jesteśmy dobrym rodzeństwem. Choć ja, jako starsza siostra, bywałam nieco despotyczna, a on, jako młodszy brat, szalenie irytujący... Przetrwaliśmy dzieciństwo w zgodzie i przyjaźni (oczywiście żeśmy się trochę tłukli, ale nigdy tak, by celowo zrobić sobie krzywdę) i choć nasze drogi dość wcześnie się rozeszły, to wciąż jesteśmy ze sobą blisko. Nie we wszystkich sprawach się zgadzamy, a na wiele mamy nawet zupełnie inny pogląd, ale to właśnie dzięki mojemu Bratu zrozumiałam, że ktoś nie musi być taki, jak ja chcę i robić to, co ja chcę, bym mogła go kochać. Dzięki temu stałam się nie tylko lepszą siostrą, ale też żoną i matką. W ogóle lepszym człowiekiem, jakkolwiek pretensjonalnie to brzmi. Jestem bardzo dumna z naszych relacji, bo to wcale nie jest oczywistość. I może na co dzień, gdy dzielą nas tysiące kilometrów i potyczek z własną codziennością, o tym nie myślę, ale gdy się spotykamy, to czuję, że naprawdę bardzo go kocham. Bez względu na wszystko. I zrobię dla niego dosłownie wszystko. A ponieważ chciał tylko czapkę - zrobiłam czapkę:-)







Mam nadzieję, że moja czapka będzie właśnie tym szczególnym, najbardziej kompatybilnym z osobowością i gustem mojego Brata, nakryciem głowy:-)

50 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego Wam życzę😁pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie napisane i najważniejsze - tak prawdziwie.

    Po części sama się w tym odnajduję, bo dla swojej siostry i brata zrobiłabym co tylko mogła, a to nie znaczy, że zgadzam się ze wszystkim co mówią lub robią :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-)
      Z rodzeństwem, szczególnie takim, gdzie nie ma dużej różnicy wieku (nas dzielą tylko 2 lata), ponad wszelkimi podziałami jest wiele rzeczy, które łączą - wspólne zabawy, czasem pokój i zabawki, wspólne doświadczanie dzieciństwa... to naprawdę potrafi połączyć:-)

      Usuń
  3. To wspaniałe że się dogadujecie, miłość rodzeństwa jest piękna.Nas w domu było 5 osób.Kiedy byłam małą dziewczynką zazdrościłam koleżankom że mają tylko brata czy siostrę a u nas cała banda, podrosłam i poglądy się zmieniły, pokochałam tą naszą całą bandę.Jest dobrze .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychowałam się na takiej rodzinnej bandzie - Borejków z powieści M. Musierowicz, marzyłam o takiej rodzinie, ale sama nie miałam kompetencji by taką stworzyć. Podziwiam wszystkie wielodzietne matki! I zawsze ciepło myślę o takich rodzinach:-)

      Usuń
  4. Jacy podobni jesteście, normalnie jak brat z siostrą 😂
    Samych dobrych emocji Wam życzę.
    Czapka extra wyszła, tważowa 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Tak naprawdę jesteśmy zupełnie różni, ale faktycznie w jakiś sposób podobieństwo bije po oczach:-) Chyba im jesteśmy starsi, tym bardziej podobni, nawet charakterami:-)

      Usuń
  5. Pięknie napisałaś. Bardzo jesteście podobni do siebie, a czapka zrobiona od serca wyszła rewelacyjnie. Twój Brat przypomina mi pewnego aktora. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Gdy byliśmy dziećmi w ogóle nie widziałam tego podobieństwa, wprost przeciwnie - uważaliśmy, że jesteśmy zupełnie do siebie niepodobni, a teraz faktycznie widzę sporo wspólnego:-)

      Usuń
  6. Ja zawsze chciałem mieć starszego brata i kiedyś zarzuciłem matce, że była za porządna :-P
    Uściski dla Was! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chciałam mieć starszego, gdy byłam młoda, szczególnie pociągająca wydawała mi się perspektywa kolegów starszego brata;-D Jednak z tego co zaobserwowałam w życiu, starszy brat to przereklamowana instytucja - samo źródło krzywd i kompleksów.

      Usuń
    2. Ja się nie dowiem, gdyż nie mam ani starszych, ani młodszych. Myślę, że w ogóle fajnie jest mieć rodzeństwo ☺

      Usuń
    3. Ja się nie dowiem, jak to jest nie mieć rodzeństwa... Ale na przykład Dominika wie i też mówi, że fajnie;-)

      Usuń
    4. Mojej Martynie, jako jedynaczce, też nie jest źle. Ale, kiedyś odejdziemy, a rodzeństwa i kuzynów to dziecko nie ma. Moi bracia są o 9 i 16lat młodsi i całe pokolenie kuzynek jest dużo młodsze. Ich dzieci dopiero się rodzą, a moja ma przeszło 17 lat.

      Usuń
    5. Każdy kiedyś odejdzie, zawsze jest ryzyko, że się zostanie samemu, a rodzeństwa się rozjeżdżają i różnie się między nimi układa, więc to nie gwarancja... Dominika też jest jedną z najstarszych w rodzinie... Nawet moje koleżanki mają sporo młodsze dzieci. Sama nie wiem, ale myślę sobie, że to jak z każdym brakiem - człowiek wykształca w sobie umiejętność radzenia sobie inaczej i daje radę:-) Także dadzą sobie radę nasze córki:-)

      Usuń
  7. Wiesz co... Twój tekst dziś mnie bardzo wzruszył :) tak pięknie napisałaś o swoim bracie... i szczerze, od serca :)
    Ja też jestem starszą siostrą ;) mój brat jest 7 lat ode mnie młodszy. Też się czasem tłukliśmy :D
    Super czapkę przygotowałaś dla brata :)

    PS. Zainspirowałaś mnie i zrobiłam zakupy w Better Land :) paczkę odebrałam wczoraj, także kupiłam bambusowe szczoteczki (dla siebie i dla córki), i worki biodegradowalne i wkładki higieniczne :) a kapsułki wielorazowe do kawy są już w drodze do mnie :D jesteś mega inspirująca - dziękuję Ci bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas dzielą tylko 2 lata, mamy wiele wspólnych doświadczeń z dzieciństwa, choć jako starsza noszę w sobie poczucie niesprawiedliwości, że on - młodszy - mógł wszystko wcześniej i łatwiej... Starsi zawsze mają trudniej, bo przecierają szlaki. Młodsi z kolei zawsze są porównywani do starszych i też nie mają łatwo w gruncie rzeczy...
      Dziękuję bardzo!
      Cieszę się, że moje wpisy stają się impulsem do ograniczania się. Żałuję, że w domu mi z tym tak opornie idzie. Ale kropla drąży skałę, więc uzbrajam się w cierpliwość i działam, przede wszystkim przykładem:-)

      Usuń
  8. ale jesteście podobni do siebie:))))
    a muszę Ci się pochwalić,że zrezygnowaliśmy z kupowania wody w butelkach :)zainwestowaliśmy w dzbanek z filtrem:)))tak,że ziemia zyskała oddech od naszych milionów butelek:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, żeby u mnie w domu wreszcie zrezygnowali z tych butelek! Ale oni nie, bo gazowaną muszą mieć... Eh... Ale przyjęłam strategię gderania - to cholernie upierdliwa broń - od czasu do czasu puszczam taką automatyczną serię. Mało kto jest odporny na takie gderanie;-D W końcu poskutkuje:-)
      Dziękuję bardzo!

      Usuń
    2. U nas w domu sytuacja podobna, ale chyba znalazło się rozwiązanie. Zamierzamy kupić syfon, podobno są fajne rozwiązania.

      Usuń
    3. Pamiętam takie urządzenie z dzieciństwa, syfon był chyba w każdym domu, ależ wtedy te bąbelki smakowały:-)

      Usuń
    4. Kupiliśmy Soda stream i gazujemy wodę sami. Wymiana butli, to tylko 20 zł.

      Usuń
    5. O! Dzięki za podpowiedź, już przekazałam Dominice, żeby zbadała temat:-)

      Usuń
  9. Czapka bratu bardzo pasuje i lezy na nim jak ulal. Zycze powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Młodsi bracia są fajni, wiem co mówię i zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości tematu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jako dziecko miałam nieco inne zdanie, ale teraz potwierdzam:-)

      Usuń
  11. Anonimowy12/01/2019

    Świetna czapka! Fajny brat! I bardzo ciepły tekst:) Ja też mam brata, młodszego ale niestety nie mamy super relacji. Różnimy się chyba za bardzo? Zawsze marzyłam o siostrze(młodszej, starszej, wszystko jedno).
    pozdrowienia
    Nupkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Tak... miałam marzenia o siostrze... Ale w młodym wieku trafiła mi się córka, więc w jakiś sposób mi się spełniło, mam z kim się ciuchami wymieniać;-D
      Szkoda, że nie masz dobrej relacji z bratem, ale może to się jeszcze zmieni, są takie doświadczenia, które potrafią zbliżyć. Moja Mama ze swoim starszym bratem dopiero w tym roku znaleźli ze sobą wspólny język i zaczęli na nowo układać sobie relację:-)

      Usuń
  12. Nie wiem jak to jest mieć w ogóle rodzeństwo. Jeśli jest tak, jak mówisz i relacja jest prawdzwie rodzinna, głęboka, to super. Wokół mam fatalne przykłady na realcje z rodzeństwem. Mój mąż ma trókę tego i z nikim nie ma kontaktu. Moja mam mieszka z siostrą przez płot niemalże i ze sobą nie gadają. I inne takie przypadki, duuużo. Tak, że masz skarb ;) :) Ja z miłości robię czapki mężowi tylko <3 Czapka dla brata - rewelka, super kolor, włóczka i fason.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wokół fatalne przykłady. Przede wszystkim moja Mama i Jej Brat... Ale i to się zmienia w ostatnim czasie, choć wydawało się zupełnie niemożliwe. Więc wszystko jest możliwe:-).
      Tak, mam skarb, ale też wiem, że trzeba nad nim pracować, by wciąż błyszczał. Bo łatwo się obrazić, zatrzasnąć drzwi i spalić za sobą mosty. My też mieliśmy do tego sporo okazji. Nie tylko z bratem, z mężem też. I wiem, że to ja jestem słabym punktem, to ja zawsze musiałam bardziej pracować nad swoimi destrukcyjnymi skłonnościami. Gdyby tylko w moim życiu trafił mi się inny brat i inny mąż... To pewnie dziś nie zachwycałabym się tak swoimi rodzinnymi relacjami.
      Dziękuję!

      Usuń
  13. Bardzo ładna czapka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie napisane, a czapka super. Pisanie o stawaniu się lepszym człowiekiem wcale nie brzmi pretensjonalnie, raczej skłania do refleksji jakie to ważne, choć czasami trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trudne, a im dalej w las, tym więcej drzew - jedna zmiana pociąga za sobą konieczność przyjrzenia się kolejnym aspektom, praca nad sobą nigdy się nie kończy...
      Bardzo mi miło, dziękuję!

      Usuń
  15. No tak to jest z rodzeństwem, czasem sobie dokuczają, ale bardzo się kochają. Wspaniały prezent przygotowałaś dla brata, czapka idealnie do niego pasuje!
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  16. Pieknie napisane. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  17. Słowa prosto z serca płynące. Super braterska czapa! Pozdrawiam! Spokojnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  18. Super męska czapka!
    Pięknych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytałam z zachwytem! piękna jest miłość między rodzeństwem, i razem można przerzucać góry. Ja mam siostrę, to wszystko, co tu napisałaś to zgadza się u nas jota w jotę. Uściski dla Was:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się nie przekonam jak to jest mieć siostrę... Ściskam również:-)

      Usuń
  20. Wzruszylam się czytając Twojego posta...zazdroszczę Ci takiego brata..ja mam 2 i nie mam takich relacji jak Ty szczególnie z tym młodszym..pielegnuj tą relację bo rodzina to wielka wartość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając nie najlepsze przykłady z rodziny, już jako dzieci przysięgliśmy sobie, że z nami będzie inaczej i cieszę się, że to trwa, choć nie bez wysiłku i dobrej woli z obu stron:-). Dziękuję bardzo!

      Usuń
  21. Jestem pod wrażeniem. Bardzo fajny wpis.

    OdpowiedzUsuń