Realizując zlecenia zawsze biorę pod uwagę wytyczne klientek. Ale czasem, w trakcie pracy, jakaś wizja tak bardzo mną zawładnie, że po prostu muszę ją zrealizować. Tak było w przypadku tej pracy. Początkowo miało być czysto biało-niebiesko, ale motyw z serwetki był tak kuszący, te róże tak delikatnie błękitnie romantyczne, że nie zdołałam im się oprzeć. Wokół serwetkowych róż zbudowałam całą kompozycję. Byłam bardzo zadowolona z efektu, ale wysyłając paczkę mocno się denerwowałam, jak powstałą stylistykę przyjmie Klientka...
... Hmm, zaskoczenie było... i przez chwilę zdrętwiałam, że widok nie przypadł Pani Natalii do gustu i będę miała pierwszy w karierze zwrot. Jednak po pierwszym szoku okazało się, że jest ok:-).
Ufff, jestem pewna, że w tym momencie słychać było i czuć, jak drgnęła Ziemia, gdy ogromny kamień spadł mi z serca:-).
Powyższa stylistyka tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam wykorzystać ją w kolejnym zleceniu, tym bardziej, że na jego realizację miałam wyjątkowo mało czasu. Okazją była I Komunia Święta, a prezentem miała być szkatułka na drobiazgi. Elegancka i stosowna do okoliczności, ale bardziej uniwersalna charakterem. Żeby było inaczej niż zwykle, wybrałam nietypowy kształt pudełka, a dno wyłożyłam białym filcem.
Zdecydowanie dobrze czuję się w tych klimatach:-)