środa, 10 kwietnia 2013

Nie samym recyklingiem (dekupa)żyję...

... od czasu do czasu nadarza mi się też okazja do popracowania na czymś pachnącym świeżością, surowym i drewnianym. Ostatnio na przykład, dla moich "Irlandczyków", ozdobiłam herbaciarkę z dekielkiem i sześcioma przegródkami. Pudełko dotarło już do rąk obdarowanych, więc mogę pokazać zdjęcia:)


Herbaciany motyw pochodzi z serwetki, którą do wieczka przykleiłam techniką żelazkową, po raz kolejny przekonując się, że wbrew swojemu najpierwszemu wrażeniu, nie jest to wcale banalna czynność. Tym razem jednak dużo spokojniej przyjęłam pojawiające się bąbelki, po prostu delikatnie i mozolnie starałam się je wszystkie docisnąć i wygładzić.


Na przyszłość wypróbuję jeszcze sposób z wałkowaniem przez wilgotną flizelinę - wydaje się być dość skuteczny. Nie mogę tylko nigdzie doczytać, co to za wałek powinien być, czy twardy, czy może jakiś gumowy, no i gdzie go kupić. Pytałam w miejscowym markecie budowlanym, to nie mają niczego takiego...


Do pudełeczka skompletowałam zestaw różnych smakowo, rozgrzewających herbatek - mam nadzieję, że będą w sam raz na przedłużające się już niemożliwie, wiosenne chłody. Z tego co wiem, to mieszkańców Zielonej Wyspy pogoda również nie rozpieszcza...


A dla naszych telekomanderów, które złośliwie zawsze znikają z oczu, gdy właśnie są potrzebne, przygotowałam specjalne pudełeczko. Mam nadzieję, że gdy będą miały swoje miejsce, nabiorą więcej dyscypliny i będą łatwiej dostępne;)


Ażurowe pudełeczko nie wymagało ode mnie wiele pracy - pomalowałam je bejcą, potem z zewnątrz, na sucho, farbą akrylową i polakierowałam.


Na razie się sprawdza:)




24 komentarze:

  1. Śliczna herbaciarka. bardzo ładnie też przyozdobiłaś pojemnik na piloty. Zdolna z Ciebie babeczka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. o, zazdroszczę pudełeczka i zawartości, bo Ty masz zawsze najlepszą herbatę na świecie :-)
    uściskuję mocno i ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja do herbat wszelakich odczuwam pociąg niewypowiedziany i kupuję każdą nową mieszankę, jaką tylko w sklepie zobaczę:) Dzięki!

      Usuń
  3. Herbaty przydadzą się jak najbardziej na Wyspie, zwłaszcza rozgrzewające, bo chłody wciąż tu królują. Herbaciarka piękna, a koronka sprawia, że jest delikatna i romantyczna.

    Pudełko na piloty jest piękne. Wydaje mi się, że takie delikatne potraktowanie go było właściwe, bo nie jest przedobrzone.
    U mnie też by się przydało coś podobnego, bo jak to ładnie nazwałaś - telekomandery mają właściwości znikania.


    anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję:) Miło mi, że Ci się koronka spodobała, bo mój mąż, oglądając zdjęcia, wyraził zgoła odmienne i dość makabryczne skojarzenie. Co ciekawe - na żywo mu się podobało, tylko zdjęcia zrobiły na nim takie wrażenie...

      Usuń
  4. Niesamowicie piękne prace! Tylko podziwiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna herbaciarka! Marzy mi się taka od dłuższego czasu i poza samym pudełkiem uzbierałam już chyba wszystko, czego potrzebuję do jej wykonania. Nie zdziw się, proszę jak za jakiś czas zobaczysz w skrzynce Magotowego maila o tytule "POMOCY!" :))

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz śmiało o każdej porze dnia i nocy;) Na tematy rękodzielnicze mogę rozmawiać bez ograniczeń:)

      Usuń
  6. Kolejne świetne prace. Herbaciarka - fajna sprawa, mam pudełko tekturowa na herbatki, ale jednak to nie to samo

    OdpowiedzUsuń
  7. Koronka na herbatkowym pudełku - mistrzostwo świata. Jak ładnie wygląda taka biała, ozdobna tasiemka na tle ciemnego drewna! Przyciąga wzrok.
    Ażurowe pudełeczko też się nieźle prezentuje. Tak "antycznie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się skojarzyło orientalnie, tak bizantyjsko trochę:)
      Dzięki:)

      Usuń
  8. Urocze i dostojne to pudełeczko takie klasowe pewnie tez dlatego, że bardzo starannie wykonane a pudełko na piloty to strzał w dziesiątkę tez mam od pewnego czasu a to przecież taki prosty pomysł. Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) A w kwestii pilotów, też się sama sobie dziwiłam, że wcześniej nie wpadłam na to proste rozwiązanie...

      Usuń
  9. Herbaciarka jest cudna. Nie próbowała żelazkiem nigdy robić decu.Pojemnik na piloty fajny i praktyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, gdy rzeczy są praktyczne:) Dziękuję:)

      Usuń
  10. oba pudełka piękne!! A w szale herbacianym łączę się wirtualnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Herbacianych smaków nigdy dosyć;)

      Usuń
  11. Anonimowy5/11/2013

    Rzeczy wyśmienite!Blog cały piękny,kobiecy,porusza coś w człowieku...serdecznie pozdrawiam!Tomek

    OdpowiedzUsuń