czwartek, 10 marca 2016

Kolejne uzdatnienie

... średnio mnie usatysfakcjonowało. Sweter jeszcze w miarę w porządku, choć nie wykluczam przeróbek w przyszłym sezonie (drażnią mnie rękawy, chyba są za szerokie, a na dodatek wzór sprawia że marszczą się w poprzek przez co nieustannie się skracają i co chwilę muszę je naciągać), ale spódnica... Dorobiłam ją do kompletu, bo mogłam. Bo została mi włóczka z rękawów i wydawało mi się, że to dobry pomysł. Ale chyba jednak nie. Nie tylko niedobry pomysł na komplet, spódnica osobno też niespecjalnie mi leży...

Mam ogromny problem z dzianinowymi spódnicami - szalenie mi się podobają, gdy widzę je na kimś, ale sama nie czuję się w nich dobrze. Może nie znalazłam jeszcze dla siebie odpowiedniego fasonu...

Dla kronikarskiego porządku prezentuję Uzdatnienie Nr 6. Na razie jest jak jest, a w przyszłości się zobaczy. Najwyżej będę uzdatniać ponownie;-).






Wzór rombów. Fajnie się robi i fajnie wychodzi, szczególnie na grubszej włóczce i na melanżu:


Korpus przerabiałam podwójną nitką: melanż (nie pamiętam co to za włóczka, ale na pewno 100% akryl) + Gucio (Opus), druty nr 7. Rękawy i spódnica - Tiftik (Opus) - 5% moher, 95% akryl, 270m/100g, druty nr 6.

Komplet nie mógł obejść się bez czapki:


Czapka też wzorem rombów ale inaczej, według przepisu Doroty, tylko moja dostała antenkę. Czapka jest całkowicie OK i nie wymaga dodatkowego uzdatniania;-)

A sweter bez spódnicy wygląda tak:


Na koniec bezrękawnik przed zmianą i wersja uzdatniona:


Mam na warsztacie jeszcze jedno uzdatnienie, ale nie wiem, czy zdążę z nim przed końcem zimy...

58 komentarzy:

  1. Znając Twoje tempo, to na pewno dasz radę:) Metamorfoza włóczkowa doskonała:)świetny komplet, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Chcę zdążyć, bo nie lubię odkładać takich niedokończonych projektów, a im cieplej, tym mniej chce mi się je robić...

      Usuń
  2. Skąd tyle samokrytyki? Dla mnie super przeróbka, na prawdę bardzo udana.
    A spódnica ...no po prostu super:))
    Jeszcze nigdy nie zrobiłam spódnicy, a tyle o niej myślę ale zawsze kończy się tylko na chęciach:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to dopiero druga spódnica i druga z wątpliwościami, choć w tej pierwszej od czasu do czasu chodzę... Ale szczerze mówiąc, to wolę jednak dzianinowe sukienki:-)
      Samokrytyka to moja najlepsza przyjaciółka - nigdy mnie nie opuszcza;-).
      Dziękuję!

      Usuń
  3. Spódnica świetna! Sweter, w zasadzie, też mi się podoba, ale wolałabym węższe rękawy, chociaż cały komplet wygląda super.
    Wzór rombów jest bardzo efektowny. Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawy na pewno jesienią przerobię, jeszcze nie wiem jak (może ściągaczem?), ale na pewno. A tymczasem powoli przymierzam się do zesłania zimowych ciuchów na pawlacze.
      Dziękuję:-)

      Usuń
  4. Mnie się komplet podoba. Spódniczki leżą na tobie idealnie, co się złościsz. A swetry oversize, zawsze są ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzianinie na wysokości bioder i pośladków czuję się jeszcze krótsza i grubsza... Ale sweter mnie cieszy, a przynajmniej jego korpusowa część, bo te rękawy...
      Najważniejsze, że zima się kończy!
      Dziękuję:-)

      Usuń
  5. Fajowy komplet i fajowo w nim wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wyszło to uzdatnianie:) ja bym tak zostawiła:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie to ze spódnica to swietnie wyglada! Takie tunikowe dopełnienie całości do kompletu z brązowymi rękawami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo takie dopełnienie właśnie miało być! Tak to sobie wyobrażałam:-). Tylko gdy teraz patrzę na siebie w lustrze, to jednak to co widzę odbiega od wyobrażenia i wywołuje zawód... I chęć doprowadzenia do stanu z wyobrażenia:-).
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  8. Wzór w te niby-prążki jest rewelacyjny, kolorystyka równiż. Spódnica to już wygląd w ogóle superancko, ale skoro do Ciebie to nie bardzo przemawia(rękawy też by mnie wkurzały!) to nic nie da powtarzanie, że pięknie Ci w tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak miłe jest takie powtarzanie więc bardzo dziękuję:-). A prucie i poprawki też są dla ludzi:-).

      Usuń
  9. Wzór fajny i pomysł też:) Brakuje mi trochę tego brązu centralnie np w formie takiego luźnego golfu:) A na spódnicę wybrałabym inny wzór bo ten mi jakoś nie bardzo pasuje choć wykonana jest perfekcyjnie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki brązowy komin, też z Tiftika, tylko tego dnia akurat było dość ciepło więc wybrałam chustkę:-).
      A spódnicę pociągnęłam tym samym wzorem co sweter skoro miał być komplet, ale myślałam, że wzór po praniu się rozprostuje i nie będzie tak dzianiny marszczył... No ale jednak akryl to akryl... Się nie prostuje...
      Wrócę do tematu jesienią:-)

      Usuń
  10. Mnie sięten komplet podoba ale wiem, jak to jest... jak się nie podoba mnie, to znaczy, ze prędzej czy później będę pruła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, dokładnie tak jest:-)
      Niemniej jednak dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
  11. Dla mnie wyglądasz w tym komplecie świetnie. Twoja zgrabna pupcia i nogi doskonale wyglądają w spódnicy dzianinowej. Sama spódnica - widać, że jest dość gruba, ale Tobie w niej dobrze i nic Cię nie pogrubia. No może rękawy swetra faktycznie nieco za szerokie, ale całościowo nie rażą. Skoro Cię denerwują, to je przerób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie spódnica nie jest gruba, tylko ten marszczący dzianinę wzór sprawia taki wrażenie... Jeszcze nie wiem jak to poprawię... Robiłam z karczkiem od góry na okrągło (tak jak widziałam u Ciebie) więc nie będzie wielkiego problemu, gdybym zdecydowała się na prucie wzoru:-). Z rękawami jest dokładnie tak samo, ale tu już mam pomysł, żeby przerobić je ściągaczem... Ale to pewnie dopiero jesienią wrócę do tego tematu.
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  12. Spódnica rewelacja - ja bym już nic w tym komplecie nie przerabiała. Rękawy po praniu mogą Ci się wyciągnąć i nie będą wyglądać za krótkie. A jak Cię będzie kusić na przerobienie ich, to na pewno nikt Cię przed tym nie powstrzyma:))Podoba mi się sweter i spódnica razem.
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, niestety akrylowi pranie nie pomaga - nadal dzianina się marszczy na wzorze, a też liczyłam, że sie wyciągnie... Także pewnie bez przeróbki się nie obejdzie, przynajmniej jeśli o te rękawy chodzi, bo ze spódnicą jeszcze zobaczę:-).
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  13. To co Ty mówisz? że nie znalazłaś dla siebie odpowiedniego fasonu spódniczki? ale w tym właśnie fasonie pięknie wyglądasz (i myślę, że w każdym innym również, bo jesteś zgrabna i proporcjonalnie zbudowana). Komplet razem ze spódniczką jest rewelacyjny, i nic nie widać, że męczysz się z rękawami, więc może tak sobie wmówiłaś, bo szał prucia Cię opętał:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja bym chciała widzieć siebie Twoimi oczami! Bardzo dziękuję:-)
      Ha, ha, szał prucia:-) Faktycznie w tym sezonie jeśli tknęłam jakąś nową włóczkę, to tylko po to, żeby ją wykorzystać jako dodatek do czegoś prutego:-).

      Usuń
  14. Śliczny komplecik :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie też się ten komplet podoba. Jeśli rękawy będą Cię tak irytowały to w ramach przyszłorocznego uzdatniania możesz je zmienić ;) Może większe zmiksowanie brązu i melanży, żeby rękawy nie wyglądały jak dorobione do kamizelki?
    Spódnica, mimo poszerzającego wzoru wygląda na Tobie świetnie. Jeśli chodzi o włóczkowe spódnice czy sukienki to mam takie same przemyślenia. Na kimś mi się podobają, zachwycam się wieloma modelami, ale dla siebie jakoś nie mogę trafić na wzór idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tym sęk, że nie mam więcej tego melanżu, a już na pewno nie aż tyle, by starczyło na rękawy. Ale na pewno jest jakiś sposób, by brązowe rękawy nie wyglądały jak dorobione do kamizelki. I nad tym popracuję w przyszłym sezonie:-).
      Wielkie dzięki!

      Usuń
  16. Reniu - w spódniczce tej wyglądasz bardzo ładnie! Widzę, że koleżanki w komentarzach powyżej też tak sądzą :) Co do rękawów - może faktycznie są za szerokie - trudno powiedzieć na podstawie zdjęcia, bo na zdjęciu wszystko wygląda bardzo bardzo ładnie! Ślicznie dobrałaś dodatki - pasek, chustka - śliczna stylizacja!
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Asiu! Myślę, że te szerokie rękawy same w obie by mi nie przeszkadzały, gdyby nie to żeberkowe marszczenie się na długości... To jest główny powód do zrobienia poprawek.

      Usuń
  17. Reniu mnie też się bardzo podoba cały komplet, ale jeśli rzeczywiście ci nie leży, to pruj!!!! :) :) :) Chociaż tak tylko troszeczkę, bo uwierz - wyglądasz świetnie. Tylko małe poprawki zatem proponuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Zacznę od małych - tylko rękawy, bo korpusik naprawdę całkiem mi się podoba. I grubość i miękkość i kolor... wszystko jak chciałam. Tylko te rękawy nie teges. No i spódniczka... sama nie wiem. Może jak mi rękawy zgrają, to i spódniczka będzie w komplecie lepiej wyglądać:-).

      Usuń
  18. Świetny sweterek :-)
    A może zamiast spódniczki przedłóż swój sweterek...? Rękawy koniecznie przerób - najważniejsza jest wygoda :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale niegłupi pomysł z tym przedłużeniem, nawet o tym myślałam, tylko uznałam, że jednak dwuczęściowy komplet będzie bardziej uniwersalny, bo sukienka będzie już tylko i wyłącznie sukienką. Nie mam więcej włóczki melanżowej więc to przedłużenie też byłoby z brązowego Tiftika. Ale można by zrobić tunel na sznurek i byłoby to coś jak te sukienki dresowe... Jeszcze pomyślę... Dzięki!

      Usuń
  19. No, stwierdziłam, że skomentuję. Trafiłam tu przypadkiem i oglądałam, podziwiałam inspirowałam się i głośno, uczciwie przyznaję, że to świetny blog i na pewno będę zaglądać :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla blogerskiego ego takie słowa to sam miodek i orzeszki:-). Bardzo dziękuję!

      Usuń
  20. zależy co kto lubi, ja wolę dopasowane rękawki i jeśli Ci te przeszkadzają to koniecznie popraw, w spódniczce wyglądasz super, wiec nie wiem o co biega, ale jeśli ją chcesz spruć to tez proponuje przedłużyć sweterek :) Choć w całości jako komplet mi się podoba bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, jeszcze temat przemyślę:-)

      Usuń
  21. Kochana, wspaniale wyglądasz! podziwiam Twój zapał ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy zestaw, fajne kolorki. Mnie się w tym kompleciku bardzo podobasz. Chociaż z doświadczenia wiem, że podobać się to jedno, a wygoda i funkcjonalność to drugie. Jeśli nie lubisz szerokich rękawów to je popraw. Jeżeli chodzi o spódniczkę, gdybym ja miała w niej chodzić, zastosowałabym efekt coraz mniejszych rombów (licząc od dołu w stronę tali), czyli idąc ku górze coraz mniej lewych oczek (rombów, czyli coraz mniejsze romby), a coraz więcej prawego (tła), a ostatnie 16-18 cm. wydziergałabym na gładko prawymi oczkami.
    Ale to ja, Ty jesteś szczuplejsza i całkiem fajnie w tej spódniczce wyglądasz.
    Pozdrawiam i do zobaczenia w sobotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie tyle mi przeszkadza sama szerokość rękawów, ile to, że mi tak podjeżdżają do góry...
      Spódniczka... zobaczymy, robiłam od góry na okrągło więc nie będzie problemu, żeby spruć, jakby co.
      Wątpię, że jestem szczuplejsza.
      Oczywiście do zobaczenia! Już się cieszę:-)

      Usuń
  23. Mnie się podoba Twój komplet zarówno razem jak i osobno ;-) Ale skoro się nie czujesz ... Ja też nieraz tak mam , że coś niby fajnego wydziergam a potem wcale nie noszę np. mojego wdzianka Crochet Shrug .Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty, nie nosisz go? To dla mnie kolejny znak, by jednak nie szydełkować tego fasonu, choć tak mi się podoba...
      Dziękuję!

      Usuń
  24. Bardzo lubię Pani uzdatniania i z niecierpliwością oczekuję następnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, dziekuję:-)
      Kolejny właśnie się kończy:-)

      Usuń
    2. Pierwszym uzdatnianiem, jaki znalazłam na Pani blogu była śliwka w szmaragdach z 6 maja 2014 i od tego czasu regularnie tu zaglądam. Wtedy zastanawiała się Pani nad wersją 3.0. Jeśli ten udzierg jest niechodzony, to może i jego Pani ponownie uzdatni.
      Wszystkie przeobrażenia są fantastyczne, dlatego chętnie tu zaglądam

      Usuń
    3. Śliwka w szmaragdach jest bez zmian. Na razie:-). Czasem noszę, ale to faktycznie mało praktyczny wyrób - na ciepło za ciepły, na zimno za chłodny... ten ażurowy dół zanadto przewiewny. Więc zmiany niewykluczone:-).
      Bardzo dziękuję za tak miłe słowa, nie spodziewałam się... Człowiek coś tam pokazuje i niby wiadomo, że blog jest publiczny, a jednak za każdym razem jest równie miła niespodzianka, gdy przychodzi taka informacja zwrotna:-).

      Usuń
  25. Z mojego punktu widzenia, poczucia estetyki itd, to powiem szczerze Ci, że rękawy bym spruła i zrobiła wąskie, bo tak, to trochę za potężnie jest. A reszta sweta wielce warta częstego użytku. Spódnica ok, masz małą dupkę, możesz śmiało paradować :) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez to marszczenie takie potężne wrażenie się robi... tak mi się wydaje. I czuję się z tymi rękawami jak ludzik Michelin, tak więc decyzja zapadła - będą prute. Ale już na jesień, teraz mi się nie chce.
      Dzięki! (za tę małą dupkę w szczególności;-)).

      Usuń
  26. Czepiasz się i tyle -dla mnie bomba- komplet idealny i tylko w takim połączeniu Cię widzę po prostu super wyglądasz(rękawy popraw i już ) :) I mitenki i czapeczka super :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, dzięki:-). Czyli, że rękawy już na pewno do odstrzału. Tak zrobię!

      Usuń
  27. Fajna przeróbka :) A ty masz tępo z tym drutowaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się wkręciłam i nie chce mnie puścić:-)
      Dzięki.

      Usuń
  28. A mi się tam bardzo podoba :) Wygląda ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, dziękuję!

      Usuń