wtorek, 29 marca 2022

Na zakończenie sezonu

... Jagodowy krem, czyli kolejny bezrękawnik. Tak, też kiedyś uważałam bezrękawniki za ubrania bez sensu. Marzłam od rąk. Bezrękawniki kompletnie nie trzymały ciepła. Teraz jednak doceniam fakt, że fenomenalnie ciepło odprowadzają:-D








 

Jagodowy krem powstał ze sprucia TEJ chusty, z szarości odzyskanych z TEJ sukienki oraz z nitek dodatkowych. Lubię go. Dominika też - tym większa dla mnie satysfakcja:-)

15 komentarzy:

  1. Lubię oglądać jak włóczka otrzymuje drugie życie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię dawać swoim włóczkom drugie życie. I trzecie.... bo ten wrzos przerabiany był po raz trzeci właśnie i za każdym razem zyskiwał dodatkową nitkę do towarzystwa🙂

      Usuń
  2. Podziwiam Twój zapał do przerabiania setek metrów włóczki👍 Warto było,bezrękawnik super i zawsze to coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nałóg. Muszę dziergać. Choć godzinkę dziennie🙈 Dziękuję!

      Usuń
  3. Ponowny recykling ,cudenko a zestaw kolorów przepiękny.Bardzo podobała mi się sukienka którą sprulas, była oryginalna i fajnie w niej wyglądałaś.Masz za to nowy ciuch.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i tak bym się już pewnie w tę sukienkę nie zmieściła🙈
      Dziękuję bardzo🙂

      Usuń
  4. Super. A czapki to sa robione na okraglo, czy na plasko?

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ten jagodowy krem:)) I jak ładnie Ci w tych kolorkach!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ci jest dobrze w fioletach! Bardzo dobrze. Prucie rzeczy, których nie nosimy ma sens. Też to robię. Szkoda mi wyrzucać dobre jakościowo swetry i je przerabiam. Ty swoim dałaś nowe, współcześniejsze życie:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzianinka odprowadzająca ciepło - przedni koncept! :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna kamizelka. Nazwę super wymyśliłaś

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki wspaniały projekt :) I fantastyczna sesja!!!

    OdpowiedzUsuń