niedziela, 11 lutego 2024

Mrożone jagody #3

Po 6 tygodniach dzianinowej abstynencji, nakarmiłam zwierza, znaczy swoją wewnętrzną dziewiarkę;-). Od piątku intensywnie dziergam - nic nowego, ale wpadł mi do głowy pomysł na przeróbkę sweterka Mrożone jagody. Będzie to już trzecia wersja (tu wersja #1 i #2) i mam nadzieję ostateczna. Na razie ogarnęłam rękawy. Trochę mi zeszło nim uzyskałam odpowiedni kształt bombki, ale teraz wydaje się ok. Jutro zaczynam prace nad dołem. Na pewno też będzie marszczenie, ale jeszcze nie wiem jaką zrobię długość i jak ostatecznie wykończę, wyjdzie w toku pracy:-)





Ale zwierz został też dokarmiony w inny sposób - otóż w sobotę, po prawie roku nieobecności, wybrałam się do Rzeszowa na spotkanie grupy Dziewiarek Podkarpacia. Wsparcie Sióstr Rękodzielniczek było nieocenione:-D 

A teraz już zbieram się na spacer, bo psy patrzą wyczekująco jakby im czegoś brakowało… Ma prawo brakować - nie byliśmy w lesie, bo deszcz…

Spokojnego nowego tygodnia, a na dobranoc zobaczcie w jakim ja cudownym towarzystwie pracuję♥️




6 komentarzy:

  1. #3 dobrze rokuje :) a towarzystwo pierwszorzędne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne takie spotkanie, każda wersja tego swetra jest przesliczna, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rękawy świetne! A towarzystwo po prostu wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczne rękawy. Piękny sweterek :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwróciłam uwagę, że co dwa lata zmieniasz koncepcję akurat tego swetra. I dobrze, każdy był inny, ciekawy. Dostosowujesz go do obecnych trendów i stanu twojej duszy:))) Bardzo podoba mi się to co na razie wychodzi. Niesamowite, jak te ręuky zmieniły całą koncepcję!
    Towarzystwo dziewiarskie, zarówno łóżkowe jak i rzeszowskie, zacne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy2/18/2024

      O popatrz, nawet nie zauważyłam tej regularności w czasie:-D Wczoraj skończyłam i jestem bardzo zadowolona, zdjęcia będą pewnie za tydzień:-)
      Pozdrawiam ciepło, Renata:-)

      Usuń