... z włóczki z odzysku, którą dostałam od koleżanki. Wyglądało mi to na bawełnę z wiskozą i poliamidem, dodałam do niej dwie cieniutkie akrylowe nitki: szarą i ecru, i zrobiłam prosty, codzienny sweterek; pasuje do białego dresu po Dominice (na nią większość jest za krótka i takim szczęśliwym sposobem trafiają do mnie;- sama w życiu bym nie kupiła białego) - idealnie na wycieczkę do lasu w pochmurny niedzielny poranek:-)
Do kompletu dorobiłam sobie czapkę i szalik, w którym dodatkowo wykorzystałam motek popielatej "trawki".
Spokojnej niedzieli i dobrego nowego tygodnia!
Miłej niedzieli, kreacja jest bajeczna, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPiękny szaraczek :-)
OdpowiedzUsuńFajny sweterek, świetnie wygląda z omotanym na golfik szalikiem.
OdpowiedzUsuńMoje klimaty :)
Znakomity sweterek, wyjątkowo pięknie się prezentuje - wygląda lejąco i jednocześnie wspaniale otula sylwetkę. A czapka i szalik do kompletu dodają urody.
OdpowiedzUsuńPiękne cudeńka:)) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńRoulette Royale
Fajny komplet. Oby do wiosny.
OdpowiedzUsuńSzary, prosty sweterek i bardzo takie lubię.
OdpowiedzUsuń