sobota, 15 października 2016

Ślubne akcesoria

Pasją Dominiki jest organizacja imprez. Nie wiem po kim ona to ma, bo my - rodzice - całkiem nieimprezowi jesteśmy... Ale nic to. Niech robi, co lubi. Na razie hobbystycznie, potem może zawodowo... Trzymamy kciuki i wspieramy:-).

Własny ślub i wesele był dla Dominiki nie tylko ważnym osobistym doświadczeniem, ale też sprawdzianem jej możliwości i umiejętności. Wszystko, od A do Z, zaplanowała i zorganizowała sama. Również w kwestii ślubnych rekwizytów i dekoracji. Do pomocy miała swojego utalentowanego świadka oraz mnie:-).


Mój wkład w imprezę to akcesoria ślubne dekorowane techniką decoupage. Wszystko w stylu i kolorystyce określonej przez Dominikę. Miało być subtelnie i romantycznie, w dyskretnych szarościach, z nutą niewinnego, acz wyrazistego różu:-).

* skrzyneczka na koperty i życzenia:


* pudełko na obrączki:

* spersonalizowane wieszaki na suknię Panny Młodej i garnitur Pana Młodego:


* okładka Księgi Gości:


* drogowskaz ślubny:


Dominika wraz ze swoim świadkiem przygotowała większość akcesoriów papierniczych: winietki, podziękowania, śpiewnik, karteczki do Księgi Gości... Wszystko samodzielnie zaprojektowane, wydrukowane i pocięte:




Pierwszy raz miałam okazję podjąć temat rękodzieła ślubnego. Ale mam nadzieję, że nie ostatni. Dominika ma pomysł. Prawdę mówiąc, to ona ma całe mnóstwo pomysłów:-). A ja i moje rękodzieło jesteśmy ich częścią. Z pewną nieśmiałością, ale też ogromnym entuzjazmem o nich myślę. Zobaczymy co z tego wyniknie:-).

wtorek, 11 października 2016

Mgliście kropliście

... czyli moje ulubione tematy fotograficzne:








Mało robię zdjęć ostatnio, ale wobec takich widoków rzadko kiedy udaje mi się przejść (przejechać, bo najczęściej jednak zdjęcia robię telefonem, podczas rowerowych przejażdżek) obojętnie.

Trochę depresyjna się ta jesień zrobiła...


sobota, 8 października 2016

Szydełkowanie dla domu

... a ściślej mówiąc dla sypialni.


Kiedyś (będzie już chyba ze dwa lata temu) z tych włóczek miał powstać zagłówek. Nawet powstał. Ale nigdy nie zawisł. Bo najpierw okazało się, że to co powstało, to jednak zupełnie nie to, a potem koncepcja sypialni zmieniła się tak diametralnie, że zagłówek w takim kształcie zupełnie stracił rację bytu. Sprułam i przerobiłam na:

* 2 wiszące worki na moje szale i chusty, którymi latem z upodobaniem opasuję sobie głowę:


* kubraczek na wiaderko po farbie, które może być osłonką na doniczkę lub pojemnikiem na podręczne różne różności (u mnie na razie pojemnik na motkowe resztki):


* 2 nakrycia na nakastliki:


Nakastliki to ostatnie elementy z mojej pierwszej sypialni. Mają już ponad 20 lat i były już kilkukrotnie przerabiane. Fabrycznie były białe, później przemalowałam na niebiesko, a na na blacie i czole szuflady nakleiłam korek... Podczas ostatniej metamorfozy miały zniknąć z mieszkania, ale zrobiło mi się ich szkoda, przecież to jeszcze całkiem zdrowe meble! Przemalowałam ponownie, wymieniłam uchwyty i nadal są z nami:-).


Włóczka: Spring (Inter-Fox): 55% akryl, 45% bawełna, dł. 175m/50g.
Szydełko:...hmmm, chyba 4 mm...

poniedziałek, 3 października 2016

Czarny poniedziałek

Biorę udział w ogólnopolskim strajku kobiet, bo:

* Jestem kobietą i sytuacja kobiet żywo mnie interesuje.

* Nie zgadzam się na odbieranie nam prawa do decydowania o swoim zdrowiu, życiu i ciele.

* Nie zgadzam się na piekło, które chcą nam zgotować religijni fanatycy w imię swoich prywatnych przekonań.

* Nie zgadzam się na to, by ktokolwiek zmuszał drugiego człowieka do poświęcenia i heroizmu ponad jego siły i chęci.

* Napawa mnie lękiem życie w kraju, w którym rządzący arbitralnie narzucają swój system moralny innym ludziom, ograniczając, a nawet łamiąc przy tym ich prawa i wolności oraz penalizują zachowania niezgodne z ich własnym systemem. 

* Chcę pokazać, że jestem częścią tego społeczeństwa, a Polska jest dla wszystkich Polek i Polaków, nie tylko dla tych, którzy wpisują się w miły władzom, model.


Jako naród, społeczeństwo, nie jesteśmy jednorodni i wcale nie musimy być, nie musimy się nawzajem rozumieć i akceptować, wystarczy jedynie byśmy szanowali wzajemną odmienność, nie oceniali się i nie stawiali własnych przekonań ponad innymi, byśmy nie odmawiali ludziom prawa do bycia takimi, jakimi są i chcą być.

Na styku uprawnień różnych grup zawsze pojawia się konflikt interesów, który powinien być rozwiązany jedynie w drodze kompromisu. Bo wszyscy jesteśmy równie ważni. Głęboką niesprawiedliwością jest uznanie pełni praw jednej grupy przy jednoczesnym, całkowitym pozbawieniu praw drugiej strony, a to właśnie przewiduje projekt dotyczący bezwzględnego zakazu przerywania ciąży. 

Biorę udział w proteście, bo chcę, żeby mnie zobaczyli i usłyszeli:

JESTEM  KOBIETĄ  I  MOJE  ŻYCIE  TEŻ  SIĘ  LICZY !

Mój pierwszy protest: Rzeszów, 1 października 2016