piątek, 17 stycznia 2014

Różowy Tiftik z dodatkiem tęczy

... a konkretnie z dodatkiem Rainbow Angora marki Hobby Yarn (którą swego czasu otrzymałam z okazji wymiany dóbr z Intensywnie Kreatywną), dał w rezultacie bardzo przyjemne dla oka i ciała połączenie. Powstała gruba, miękka i puchata włóczka, z której zrobiłam:

- dla przyjaciółki na Gwiazdkę - szalik i czapkę z pomponem:


(czapka - druty nr 5, szalik - nr 6)


- dla Milki - pierwszy w życiu psi sweterek:)


Milka jest krótkowłosa, drobniutka i delikatna. Na spacerach, w niższych temperaturach, dygoce jak osikowy listek. To jej pierwsze ubranko. Zobaczymy jak się sprawdzi. Jeśli będzie ok, będę robić kolejne:)


- dla pani Milki, żeby pasowała do swojej pupilki - luźny golfik z resztek:)


Druty nr 6.

36 komentarzy:

  1. Bardzo ładne prace a Milka ze sweterka zadowolona?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milka ma tak słodki charakterek, ze zawsze i ze wszystkiego jest zadowolona:) Dzięki!

      Usuń
  2. Wszystkie udziergi bardzo ładne. A Milka wygląda uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) A różowy jeszcze ten urok podkreśla:)

      Usuń
  3. jestem zauroczona tym kompletem! piękny jest, i wygląda na taki mięciuteńki... no i to połączenie kolorów!

    no i super sweterek dla Milki, ciekawe jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytałam jak się sprawdza... i na razie to najlepiej sprawdza się pogoda - nie wymaga ubranka, choć testowo sweterek był już zakładany i nie sprawiało to problemów na spacerze. Bardzo dziękuję:)

      Usuń
  4. Komplet śliczny, właścicielka musi być z prezentu zadowolona. Skąd wiesz, że Milka lubi różowy? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej preferencje kolorystyczne przetestowałam na obróżkach - te różowe nosi z niekłamaną dumą;) Zresztą - ślicznie jej w różowym:D
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  5. Śliczny komplecik, bardzo podoba mi się jego kolor. Nawet psinka skorzystała i dostała swój pierwszy sweterek.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki:) Sam tiftikowy kolor, choć pięknie wygląda w motku, do niczego mi nie pasował. Ale w połączeniu z tęczową nitką jest w sam raz:) Bardzo lubię tak łączyć włóczki:)

      Usuń
  6. Uroczy komplecik. Córka jak zwykle pięknie go prezentuje.
    Pieskowi też będzie teraz cieplutko. Cudownie wymyśliłaś ten sweterek na czworonoga. A nie wsmaruje za szybko? Kasta kładzie się często na brzuszku, no ale co pies, to inne zachowania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sweterek tylko na spacery, a małe psy to zawsze ogromne temperamenty więc Milka raczej ciągle w biegu... Na razie jest ciepło wiec nie nosi, zobaczymy jak będzie dalej. Prawdę mówiąc, to wcale bym się nie obraziła, gdyby sweterek w ogóle nie był potrzebny:)
      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  7. Ojapikole! Widok psa w swetrze zawsze mnie rozwala :D :D Nie, żebym się wyśmiewała, ale to jednak pocieszne :D Komplet fajnie zrobiony! I zdjęcia takie ładne, wyraźne, szacun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że pocieszne:) A zanim sama zrobiłam, to ile się psich kreacji w sieci naoglądałam... Były nie tylko pocieszne, ale i całkiem zwariowane:)
      Wielkie dzięki!

      Usuń
  8. Ludzkie ocieplacze piękne, a pieskowi jeszcze paputki trzeba dodziergać:))))) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paputki jak najbardziej:) Nawet mamy takie 2 szt. kupione w sklepie zoologicznym. Co prawda dla kota (miał ranę na karku, którą bez przerwy rozdrapywał, paputki miały temu zapobiec, ale się nie sprawdziły), ale i na Milkę pasowały, tylko że psina za żadne skarby nie chciała w paputkach chodzić... Więc niestety, sweter owszem, ale boso;) Dziękuję!

      Usuń
  9. Haha, cudna jest w tym ubranku Milka!
    I wyraźnie jej się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bo jej się wszytko podoba, taka kochana natura:) Dzięki!

      Usuń
  10. Ładny komplet. Ubranko dla psiaka również. Ja mam na swoim koncie trzy ubranka dla mojej psiny, ale nigdy nie robiłam ich pod kolor mojej czapki i/lub szalika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Myślę, że u mnie na tym jednym sweterku też się nie skończy. Psinka mała więc to dobry sposób na wykańczanie resztek:)

      Usuń
  11. Czapka i szalik są oczywiście piękne, ale psi sweterek to mistrzostwo :) Nie dość, że ma funkcje grzewcze, to jeszcze taki ozdobny. Psiak wygląda stylowo. Mam nadzieję, że kaftanik sprawdzi się w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie pogoda nie sprzyja sprawdzaniu sweterka w akcji i prawdę mówiąc wcale tego nie żałuję, ale dzierganie to była czysta przyjemność. Zupełnie jak dzierganie dla małego dziecka, człowiek pozwala sobie na więcej - ozdobności i kolorów, a takie eksperymentowanie zawsze jest przyjemne:) Dziękuję!

      Usuń
  12. Piękny komplet dla przyjaciółki Ci powstał. psie ubranko urocze!mam nadzieję, że spełni swoje zadanie.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę razy sweterek był noszony, choć bardziej eksperymentalnie, niż z pogodowej konieczności:) Przyjaciółka również zadowolona więc i ja mam mnóstwo satysfakcji z tego świątecznego dziergania:)

      Usuń
  13. :D Wzrok Milki we wdzianku bezcenny! Mój Rockfor jak uszyłam mu odzienie z uwaga: podsufitki samochodowej! Nie był w stanie się załatwić. Śmiejemy się, że przecież doskonale wie, że w ubraniu się nie sika :P Pozdrawiam! M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rockfor! - fantastyczne imię:) Milka jeszcze jest młodym psiakiem więc do wszystkiego łatwo się przyzwyczaja (choć paputków akurat nie zaakceptowała), sweterek w niczym jej na szczęście nie wadzi, choć przyznać trzeba, że na razie nie miała wielu okazji do noszenia ubranka:) Dzięki!

      Usuń
  14. Robiłam ten wzór, strasznie go lubię :) Tobie wyszedł świetnie z tą cieniowaną włóczką!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, cieniowana włóczka fajnie podkreśla plastyczność:) Dzięki!

      Usuń
  15. Ja, jak bym takiego piesia zobaczyła na ulicy, to - przyznaję się bez bicia - pękłabym ze śmiechu. Ale w sumie dlaczego ma marznąć? :)))
    Pomysł świetny, a wykonanie jak zwykle prima sort.
    A ja jestem fanką Twojej córki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też, modelka z niej niezawodna, a poza tym to wzrusza mnie bardzo, że ona taka chętna mamie do pomocy:)
      Co do ubierania zwierząt... wiem, że to budzi mieszane uczucia i wywołuje uśmiech politowania, ale to nie zawsze fanaberia - niektórym dodatkowe okrycie naprawdę się przydaje:)

      Usuń
  16. Śliczny komplet dla przyjaciółki :) Sweterek dla Miki mi się najbardziej podoba. Takie krótkowłose pieski to strasznie marzną w taką pogodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Milka nie dość, że krótkowłosa, to jeszcze chudzinka - normalnie same kosteczki obleczone cienką skórą... Trzeba ją docieplać.
      Dziękuję bardzo!

      Usuń
  17. Aż by się chciało przytulić do tych udziergów, takie się wydają przytulne i puchate :) Bardzo udane akcesoria zimowe, a to dla Milki rozczuliło mnie bez reszty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A Milka w sweterku (na dodatek różowym) mnie również rozczula:)

      Usuń