niedziela, 17 marca 2024

Sweter już był

... (o TUTAJ), ale buty są nowe. Strasznie się nimi cieszę, od tygodnia wszędzie w nich chodzę, chodziłabym nawet po domu, gdyby nie zwierzęta biegające między nogami - przy zwierzętach najlepiej jednak boso, żeby mieć czucie pod stopami i nie nastąpić na czyjś plątający się ogon lub łapkę;-)





Jeśli chodzi o aktualizację moich rękodzielniczych dokonań to nie za wiele mam do powiedzenia. To tak odnośnie komentarza o mojej "pracowitości", jaki pojawił się w przedostatnim poście. Sweter z szarych resztek ma tył i większość przodu. Dziergam i myślę jak rozwiązać kwestię karczka/dekoltu oraz rękawów. Mam pomysły, ale nie wiem, jak się to uda zrealizować w praktyce. Obrazu nie tknęłam od tygodnia.




Wszystko mi idzie jak po grudzie. No ale przeczytałam książkę (która nadal zajmuje mi głowę), a pół soboty zużyłam na sprzątanie... Pogoda wciąż nie pozwoliła wyjść do ogrodu. Zobaczymy co przyniesie nowy tydzień. Oby samo dobre:-)

6 komentarzy:

  1. Szykuje się piekny udzierg.Sesja piekna a buty rewelacja, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super buty. Najważniejsze, że wygodne. Udzierg zapowiada się imponująco. A z odpływami i przypływami aktywności twórczej trzeba się zaprzyjaźnić. Tak to już jest. Nic na siłę. Wszystkiego dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przynajmniej spacer miałaś w słońcu. U nas na Mazowszu szaro i beznadziejnie. Upiekłam sernik baskijski na pocieszenie i też nie wyszło, domownikom nie smakował, jak żyć ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Buciki ładne a sweterek zapowiada się ciekawy. Ja czekam na ogrodową pogodę bo mnóstwo pracy na mnie czeka. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami trzeba odpuścić.... Szary sweter czad! A jaka książka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy3/20/2024

      Dzięki 🙏 książka we wcześniejszym poście😊

      Usuń