wtorek, 5 kwietnia 2016

Ostatni w tym sezonie

... uzdatniony zimowy udzierg:


Uzdatniłam rzecz tak starą, że nie ma jej nawet na blogu więc nie będę się wdawać w szczegóły, dość, że zużyłam w tym projekcie całe mnóstwo najróżniejszych resztek:-).


Nie wiem jak to nazwać... swetro-poncho? Składa się z dzierganych ściegiem francuskim czterech prostokątów (1 krótki tył, 1 jeszcze krótszy przód oraz 2 długie tyło-przody po bokach), które później obrobiłam i zszyłam szydełkiem. Wszystkie plisy oraz rękawy wykończyłam również szydełkiem, słupkami reliefowymi. Szydełkowałam włóczką "Baby" (Red Heart - 50g/190m) - wyjątkowo miękkim i przemiłym w dotyku 100%-owym akrylem.


Rękawy mnie nie zadowalają. Rzadko mi się udaje, by w moich uzdatnieniach rękawy pasowały mi do korpusu... Niby prosta rzecz, a nie potrafię skomponować... Za to komin dobrze się skomponował. Zrobiłam go osobno, tak jest bardziej uniwersalnie, a golf zimą być musi.

(Czy dziś ktokolwiek pamięta jeszcze o zimie??? Właśnie przed momentem zeszłam z balkonu, na którym już trzeci dzień z rzędu wystawiam do słońca swoje skąpo odziane ciało i chłonę witaminę D, kapeńkę się opalając przy okazji;-)).




A tak wyglądała robótka w fazie dziergania:


A dziergało mi się ją wyjątkowo długo. Bo w międzyczasie były inne zajęcia: firanki, sweterki dla Milki, fotograficzne wyzwanie... A teraz minęło już ponad dwa tygodnie odkąd je skończyłam i od tamtej pory nie zaczęłam niczego nowego...
 
Rany, ileż mam czasu, gdy nie dziergam!!!

49 komentarzy:

  1. Znowu zrobiłaś nietypowy, ale genialny ciuszek! Twoją kreatywność podziwiam nieustannie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-) Te resztki tak mnie inspirują:-)

      Usuń
  2. Fajny udzierg! Nie dziergało Ci się ciężko w taki gorąc tak grubej tkaniny, bo wygląda na grubą i ciepłą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończyłam go już dwa tygodnie temu, jeszcze przed świętami, fotografowałam w święta, no to wtedy jeszcze całkiem zimno było:-) Tylko z publikacją się nie wyrobiłam.
      Dziękuję:-)

      Usuń
  3. Fajnie dobrałaś kolory. Uwielbiam niebieski z brązem. Fason ciekawy, pasuje Tobie. W sumie to jeszcze takiego swetra nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, lubię takie formy:-)

      Usuń
  4. Brawa za komin - świetnie wygląda w komplecie:) Myślałam że to jest taka włóczka a to same resztki - aż się zdziwiłam:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, same resztki, więc łączenia i chowania nitek miałam w cholerę, ale przyjemnie mi się robiło:-) Dziękuję:-)

      Usuń
  5. Reniu, rewelka:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja pomysłowość mnie zadziwia, super

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba już to mówiłam, ale powtórzę: niebieski to Twój kolor! (zauważyłam, że oprócz Ciebie tylko jasnym blondynkom jest w nim ładnie). A sweter bardzo udany i bardzo oryginalny, również dzięki rękawom, które bardzo niesłusznie skrytykowałaś:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się bardzo komfortowo w niebieskim czuję. I w szarościach. Bardzo lubię je łączyć. A rękawy... no to sama nie wiem dlaczego mi nie grają, ale nie grają jako całość.
      Dzięki!

      Usuń
  8. co racja, to racja, bardzo czasochłonne to nasze hobby :D
    uwielbiam Twoje pomysły!
    :* ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba potrzebuję takiej przerwy, dwa tygodnie bez robótki a nie ciągnie mnie nic a nic... I mogę się cieszyć innymi rzeczami:-) (głównie to lekturą ostatnio...)
      Miło mi, dzięki!

      Usuń
  9. Ciekawa forma :) Kolorystycznie bardzo w moim guście. Fajnie, że komin opcjonalny. To jest technologia! :)

    (Ja pamiętam o zimie, bo nocami grasują przymrozki, które ogranicza manewry w ogródku.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Komin może się przydać też na inne okoliczności, dlatego postanowiłam go zrobić osobno.
      A u nas nawet nocne przymrozki poznikały, choć spodziewam się, że mogły jeszcze nie powiedzieć ostatniego słowa;-)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba wariant z kominem. Może gdy zakładasz sweter bez komina, dominacja rękawów burzy proporcje i dlatego masz wrażenie, że coś z rękawami jest nie tak? Tzn ja to tak widzę :-). I powtórzę to, co na spotkaniu w Rzeszowie, że super połączyłaś różne włoczki i splot wygląda jak wykonany z jednej melanżowej włoczki. Świetny efekt. Forma swetra z łączonych prostokątów tez mi się widzi :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i to, bo faktycznie z kominem lepiej mi się całość widzi:-)
      Dzięki!
      Ale i tak liczę, że odnośnie rękawów wpadnie mi jeszcze jakiś pomysł do głowy;-)

      Usuń
  11. Świetny sweter, wcale na resztkowiec nie wygląda. Co Ci się w tych rękawach nie podoba? Dla mnie są w porządku. Wiosennie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawy jako takie w porządku, ale z korpusem jakoś nijako mi się to komponuje... Nie wiem sama dlaczego. Może Sal ma rację, że to bez komina zaburzają się proporcje...
      Dziękuję:-)

      Usuń
  12. Efekt absolutnie świetny; byłam przekonana, że golf jest dołączony, ale nie - super sprawa, bo faktycznie można nim operowac zależnie od pogody.
    Powiem ci szczerze, że rękawy niby ok ale... sama nie wiem... może przy tym kolorowym korpusie ich kolor jest "za cięzki"? nie wiem. moja siostra jest lepsza w te klocki i często gęsto podpowiada coś, co jakoś nie wpadło mi do głowy. Generalnie nie można przyczepić sie do rękawów, ale...
    Sorry, że tak pisze, ale to było najpierwsze moje wrażenie przy włączeniu tego posta. A i jeszcze jedno - mylałam, że to oryginalna włóczka,a nie mieszanka resztek! Świetnie to skomponowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, czyli, że nie wydumałam sobie tego niedopasowania;-). Jeśli Twoja Siostra zechciałaby mi coś podpowiedzieć, byłabym wdzięczna.
      Dzięki!

      Usuń
  13. Świetny sweter :-) Przepiękna mieszanka kolorów i świetny fason. A najważniejsze, że fantastycznie w nim wyglądasz :-) Bardzo mi się podoba.
    Świetny pomysł z kominem :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! A mieszanka kolorów to dla mnie powód do dumy:-)

      Usuń
  14. Kto jak kto, ale Ty to potrafisz odnowić coś starego i to z bardzo dobrym efektem przytulności.
    Super pomysł z tymi łączonymi prostokątami. Muszę ten pomysł zapamiętać, a rękawy, mnie się podobają. W całości komponują się super:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi bardzo!

      Usuń
  15. Nie widziałam takich swetrów - bardzo ciekawy i ładny wzór :) Muszę też przyznać że niezła z Ciebie modelka i potrafisz fajnie pozować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, jeszcze chyba nikt mi czegoś takiego nie powiedział:-). Dziękuję! Czasem jest taki dzień, że wszystko wychodzi, nawet sesja fotograficzna, wszystko zależy od nastroju, tutaj faktycznie miałam bardzo dobry nastrój i byłam na kawowym dopingu - kawa bardzo skutecznie mnie podkręca;-).

      Usuń
    2. W takim razie masz sporo tych dni kiedy Ci wszystko wychodzi bo każde Twoje sesje mi się podobają :))

      Usuń
    3. Ha, ha, to bardzo się cieszę, że tak to wygląda, dzięki!

      Usuń
  16. Takie stwory to tylko dla chudych- fajnie wtedy się w nich wygląda. Ja wyglądałabym jak niebieska dynia:)
    Cuda robisz kocha, ech:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpię (onośnie tej dyni):-). W krótszej wersji i z mniej ściągającym ściągaczem na dole, no i z rękawami 3/4 mogłoby być całkiem fajnie. Wtedy to byłoby bardziej poncho niż sweter, a poncho już na Tobie nie raz widziałam i bardzo mi się podobało:-) (Kurczę, może powinnam tak właśnie dla siebie przerobić???)
      Dziękuję!

      Usuń
    2. A ponczo to tak:)

      Usuń
  17. Zrobiłaś fantastyczną rzecz! Tkwię w zachwycie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dzięki:-)

      Usuń
  18. Podoba mi się "tkaniana" jaka wyszła, ciekawie połączone resztki, wygląda jak tkane ;) Co do rękawów - ja bym zrobiła, żeby nie były takie "pompiate", może ściegiem gładkim albo ściągaczowym, wtedy będą szczuplejsze. I robiłabym maksymalnie wąskie. Chociaż, jeśli to na zimę sweter, to trza brać pod uwagę, że pod spodem ma się zmieścić jakiś podkoszulek ;) Summa summarum twór godny pochwał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza wersja była z węższymi (a właściwie to ze zwężanymi) rękawami, ale jeszcze mniej przypadła mi do gustu... Podoba mi się ta opcja, którą Ty ostatnio zastosowałaś u siebie - mankiet w kolorze korpusu i jeśli wezmę się kiedyś za przerabianie tego, to właśnie w tym kierunku spróbuję:-).
      Dzięki!

      Usuń
  19. Super!! Bardzo pomysłowe i według mnie rękawy pasują świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na razie takie zostaną, i tak powoli zaczynam pakować swetry na zimowanie do pawlaczy:-) A do jesieni może mi wpadnie do głowy jakiś fajny pomysł na przeróbkę.
      Dziękuję!

      Usuń
  20. Bardzo kreatywna robótka! I ile resztek włóczki zużyłaś!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trochę mi w kartonie z resztkami ubyło.
      Dzięki!

      Usuń
  21. Oryginalny sweterek, świetne zestawienie kolorów i golf osobno ;- tak jak lubię. Całość bardzo mi się podoba.
    Wiosennie pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo oryginalny i do tego modniacki sweter! Nie wiem czego Ty chcesz od rękawów. Są takie jak mają być. Bardzo fajna kompozycja.W ten chłodny weekend na pewno się przyda jeszcze ciepły sweter.Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Faktycznie w ten weekend sweter był jak znalazł. Przyzwyczajam się do rękawów, ale i tak gdzieś z tyłu głowy mam myśl, że kiedyś jeszcze spróbuję nad nimi popracować.

      Usuń
  23. Kapitalny ! I do tego taki inny - podoba mi się bardzo ;-)

    OdpowiedzUsuń