Mój najmłodszy bratanek otrzymał już prezent, który dla niego zrobiłam, a to znaczy, że mogę już opublikować swoją pracę.
Kocyk, to prosta robótka, ale lalkę robiłam pierwszy raz w życiu.
Trochę się obawiałam, jak mi wyjdzie, ale na szczęście okazało się, że w
robocie jest to prostsza rzecz, niż na to wygląda. I powiem jeszcze, że
według relacji świadków, na widok dzierganej przytulanki mały Tymi
uśmiechnął się od ucha do ucha:D. To podobno jeszcze nie był tak do
końca świadomy uśmiech, ale myślę sobie, że razem z przytulanką mój
bratanek dostał też wszystkie moje pozytywne i ciepłe uczucia, z którymi
ten drobny upominek dla niego szykowałam:).
Przerabiałam podwójną nitką Dalii (Anilux).
Komentarze
2011/04/28 21:06:41
Droga Ren-yu dziwna sprawa, bo
właśnie czytałam na blogu Ori -(Pełnia lata w domu Tymianka w moich
ulubionych) o psie, którego losy śledziło wiele osób i właśnie napisała,
że mu się nie udało, więc ryczę jak bawół a zaraz potem pokazał się
Twój wpis z tytułem, że w pierwszej chwili byłam zdezorientowana a jak
przeczytałam i zobaczyłam, co zrobiłaś to się rozchmurzyłam, bo Twój
chłopaczek jest taki pełen ciepła i radości. Taki fajny zbieg
okoliczności. Sama zobacz, bo wasze wpisy są obok siebie.
Pozdrawiam i życzę Ci więcej takich dobrych omenów.
Grażyna
Pozdrawiam i życzę Ci więcej takich dobrych omenów.
Grażyna
2011/04/28 22:22:46
Grażyno, Tymianek, to od Tymoteusza.
Mój brat wymyślił to zdrobnienie, a mnie się strasznie spodobało i z
ochotą go podchwyciłam.
Na blogu "Pełnia lata w domu Tymianka" byłam już kiedyś; trafiłam tam właśnie z Twoich linków. Bardzo wzruszający. Prawdę mówiąc nie mam dość sił, by śledzić go na bieżąco. Gdybym to robiła, to z pewnością również ryczałabym dziś jak bawół:(.
Cieszę się jednak, że mój wpis rozchmurzył Cię trochę po tej smutnej wiadomości.
Na blogu "Pełnia lata w domu Tymianka" byłam już kiedyś; trafiłam tam właśnie z Twoich linków. Bardzo wzruszający. Prawdę mówiąc nie mam dość sił, by śledzić go na bieżąco. Gdybym to robiła, to z pewnością również ryczałabym dziś jak bawół:(.
Cieszę się jednak, że mój wpis rozchmurzył Cię trochę po tej smutnej wiadomości.
Gość: Daria, 84-203-33-85.mysmart.ie
2011/04/28 22:56:12
W imieniu Tymianka ( pseudonim wymyslony przez twojá bratowa) jeszcze raz dziekujemy za prezent :-)
2011/04/30 22:01:34
Lalka jest śliczna!
Aż zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest mój kot (podobna konstrukcja), którego w zamierzchłych czasach podarowała mi moja babcia.
Aż zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest mój kot (podobna konstrukcja), którego w zamierzchłych czasach podarowała mi moja babcia.
2011/05/01 12:27:00
Podobną lalkę miał mój syn, sypiał z
nią do piątego roku życia, choć dziś nie chce o tym słyszeć :) Śliczne
rzeczy wyczarowujesz :)
2011/05/02 11:55:16
Miło by było, gdyby Tymiankowa lalka też obrosła w swoją historię:)
Ech..., z wiekiem jakaś taka sentymentalna się robię:P
Ech..., z wiekiem jakaś taka sentymentalna się robię:P
2011/05/02 23:52:53
Świetny pledzik, a towarzysząca mu maskotka urocza. Na pewno sprawiły dziecku wiele radości.
Gość: jja, h230120.net.pulawy.pl
2011/05/05 20:06:13
Pierwsze skojarzenie: ten ludek wygląda jak "Czesio"! ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz