niedziela, 13 stycznia 2013

Na urodziny i nowe mieszkanie

Dla odmiany pobawiłam się trochę dekupażem. Na piąte urodziny, dla bratanka mojego męża, zrobiłam skrzynię na zabawki, a dla jego rodziców, którzy parę tygodni temu wprowadzili się do swojego mieszkania, ozdobiłam drewniane pudełeczka na drobiazgi i świecznik.


Skrzynia ma rozmiary: w podstawie 48x26, wysokość 35 centymetrów.


Pomalowałam ją kasztanową bejcą rustykalną, na bejcę nałożyłam warstwę lakieru (żeby mi później bejca nie kolorowała), zeszlifowałam i dopiero tak przygotowaną skrzynię pomalowałam farbą akrylową (Dekoral), techniką suchego pędzla. Efekt, który uzyskuje się tą techniką szalenie mi się podoba. Dużo bardziej niż stosowane przeze mnie do tej pory spękania i shabby chic.


Na pomalowaną skrzynię nakleiłam motywy z serwetki ryżowej, która jest wygodniejsza w użyciu niż serwetka zwykła - równie cieniutka, jednak sporo wytrzymalsza. Na koniec wszystkie krawędzie postarzyłam brązową patyną.


No to kilka warstw lakieru, kilka szlifowań... tego etapu nie lubię, bo nie wnosi już nic nowego... i gotowe. Solenizant był bardzo zadowolony, zwłaszcza, że jeszcze niewiele ma mebelków w swoim pokoju, więc taka skrzynka na drobniejsze zabawki z pewnością mu się przyda:)

Pudełeczka i świecznik robiłam dokładnie tą samą techniką, tyle że do dekoracji użyłam motywów ze zwykłych serwetek. Jestem ogromnie dumna, bo były sporych, jak dla mnie, rozmiarów, a udało mi się je przykleić w sposób tradycyjny (to znaczy pędzelkiem od środka na zewnątrz) z paroma jedynie, ledwie widocznymi zmarszczkami. Podobno to zależy od jakości serwetki, więc albo trafiła mi się taka porządna, albo się wreszcie tego nauczyłam:)


Dodatkowo brzegi pokrywek ozdobiłam koronkową tasiemką.


Pudełka w komplecie były trzy, ale jedno nie wytrzymało obróbki... Ścianka boczna w okrągłych pudełkach zrobiona jest z bardzo cienkiego i delikatnego drewnianego plasterka, owiniętego wokół podstawy. Podczas szlifowania próbowałam pozbyć się jednego upartego zadziorka... Pociągnęłam, a ścianka boczna pękła równiutko ze słojem. Teraz mam denko i pięknie udekorowaną pokrywkę:



Strasznie mi było szkoda, bo razem trzy pudełka tak ładnie wyglądały:( No i tyle się napracowałam z tym różanym motywem...


Hm, może uda się to jakoś naprawić, na przykład z pomocą tektury...

29 komentarzy:

  1. skrzynia skarbów! cudowne wszystko!
    co do pudełka: tektura nie, raczej znajdź stolarza, który na pewno wymyśli co zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, stolarz powinien chyba coś wymyślić... Tylko, czy któremu będzie się chciało zająć taką pierdułką? Ale jak nie spróbuję, to się nie dowiem, no nie? Dzięki!

      Usuń
    2. jak dobry rzemieślnik, to się zawsze chce zająć :-) i będzie tak długo myślał, aż wymyśli :-)

      Usuń
  2. fantastyczne prezenty, trzymam kciuki żeby udało się uratować pudełeczko, byłoby szkoda ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A pudełka łatwo nie odpuszczę:)

      Usuń
  3. Wspaniałe prace, a ta skrzynka na zabawki - ideał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Antonino:) Skrzynia już na surowo nieźle się prezentowała:)

      Usuń
  4. Ale cudna skrzynka. motywy nawiązują do zabawek, całkiem słusznie. Dzieci mają wiele skarbów. Te pudełka dla rodziców też są super. Zawsze się przydadzą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję wykorzystywać motywy ze starych zapasów... powoli mi to idzie, bo dzieci w moim otoczeniu jak na lekarstwo, a i motywy kwiatowe dawno już mi się znudziły, a ich właśnie mam najwięcej...

      Usuń
  5. Skrzynia jest genialna! To jedna z ciekawszych rzeczy ozdobionych dekupażem jakie widziałam. Te pudełeczka również piękne - mam nadzieję, że uda się naprawić to jedno uszkodzone. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) i ja również mam taką nadzieję:)

      Usuń
  6. Koronkowa taśma jest świetnym pomysłem!
    Muszę przyznać, że ja się trochę dekupażu boję, bo wydaje mi się, że przesadzę z ozdobnością i wyjdzie jakaś przekolorowana kaszana. A Twoje są takie idealnie i ze smakiem, bardzo stylowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązy i beże mają taką właściwość, że zawsze wychodzą stylowo;) A ja lubię używać różnych kolorów, więc często dopadają mnie te same, co Ciebie, obawy... Ale w gruncie rzeczy dekupaż wybacza wiele potknięć, które daje się zamalować, czy zakleić... I ja nigdy nie mam w głowie "gotowca" do którego zmierzam... co najwyżej ogólny zarys... reszta rodzi się "w praniu".

      Usuń
  7. O, taką skrzynię, to ja bym chciała. Bez ozdób, zwykłą...Bardzo lubię takie "meble"! Pudełka szkoda - może znajdzie się fachura, złota rączka, co zaradzi problemowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na ten blog: http://handmadebyolga.blogspot.com/ - autorka często wykorzystuje drewno w swojej twórczości, nie tylko drobne elementy, ale również te większe, jak półki, skrzynki i kufry. Najczęściej jedynie je woskuje, dzięki czemu drewno wygląda naturalnie a bardzo efektownie:)

      Usuń
  8. Skrzynia skarbów jest przecudowna! Ale pudełka też mnie urzekły - ta koronkowa taśma jest idealnym dodatkiem. Masz wielki talent do tworzenia pięknych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) O mały włos tasiemki by nie było... wygrzebałam w pasmanterii taką już zapomnianą i zmiętą roleczkę, ale rzeczywiście wpasowała się idealnie:)

      Usuń
  9. Piękne prezenty:)pięknie wykonane :)szkoda trzeciego pudełka, ale wiem, że przykrywkę na pewno gdzieś wykorzystasz :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaprzęgłam męża do myślenia nad uratowaniem pudełka... On w fabryce mebli pracuje, wiec ma większe możliwości niż ja - dostęp nie tylko do materiału, ale i do fachowców:)

      Usuń
  10. Skrzynia naprawdę przepiękna!! jak byłam dzieckiem to też miałam taką podobną, tylko oczywiście bez takich rewelacyjnych zdobień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Może rzeczywiście dla dziecka rozsądniej jest bez zdobień;) Ja jestem bardzo ciekawa, jak skrzynka będzie wyglądała za rok;D

      Usuń
    2. Pięknie Ci to wszystko wyszło a skrzynia rewelacja i jaki klimat! Jakoś zapomniałam o bieleniu a Ty mi to wyciągnęłaś na światło dzienne chyba muszę sobie o tym przypomnieć. Pudełka bardzo szkoda ja uwielbiam okrągłe pudełka, bo są moim zdaniem łatwiejsze w obróbce niż kanciaste, ale rzeczywiście są strasznie delikatne (chyba, że po wiertarce). Koniecznie spróbuj o nie powalczyć może trochę szpachli da radę razem z tekturą.

      Usuń
    3. A ja powiedziałam sobie, że z okrągłymi koniec, że to był mój pierwszy i ostatni raz... Co innego bielenie:) Bielenie jest fantastyczne! I bielić chce mi się wszystko, bo jak zwykle popadam w skrajności, więc pewnie jeszcze niejedna rzecz w tym stylu powstanie;)

      Usuń
  11. Ale cudeńka :)) brawo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję:)

      Usuń
  12. Skrzynia jest obłędna. Wyszła Ci naprawdę pięknie. Pudełeczka też cudne.Wykonanie perfekcja. Ja tylko używam zwykłych serwetek i różnie mi to wychodzi no ale cóż :) ważne, że cieszy jak się coś zrobi samemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, satysfakcja z własnoręcznego wykonania jest bezcenna:) A na parę zmarszczek zawsze można przymknąć oko;)

      Usuń
  13. Można u Pani kupić komplet puszek do kawy, herbaty, cukru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowych, niestety, nie mam, ale mogę zrobić - mam jeszcze parę puszek po kawie, które mogę zrecyklingować dekupażem:)

      Usuń